ORZECZENIE

Komisja zarzuciła Polsce, że polski przepis prawa telekomunikacyjnego ogranicza pojęcie abonent do osób, które zawarły pisemną umowę z dostawcą usług telekomunikacyjnych. Rząd polski tłumaczył, że pomimo różnic w definicji abonenta realizacja celów wyznaczonych przez dyrektywę o łączności elektronicznej nie jest zagrożona.

Europejski Trybunał Sprawiedliwości nie zgodził się z tym stanowiskiem. Stwierdził, że Polska ograniczyła się do wskazania, że technicznie niemożliwe jest przyznanie całości uprawnień przysługujących abonentom, osobom korzystającym z kart przedpłaconych, które nie zawarły pisemnej umowy z dostawcą usług łączności elektronicznej. Chodzi na przykład o prawo do reklamacji, otrzymywania rachunków, umieszczania danych w spisie abonentów, bezpłatnego blokowania identyfikacji rozmów przychodzących i innych uprawnień wynikających z regulaminu świadczenia usług.

Trybunał przyjął, że nie dokonując prawidłowo implementacji dyrektywy, Polska uchybiła zobowiązaniom, które na niej ciążą. Rząd polski ponosi wobec tego koszty procesu.

Sygn. akt C-492/07