statystyki

Bobrowicz: Alicja w Krainie Czarów i prawnicy

autor: Maciej Bobrowicz06.09.2016, 09:51; Aktualizacja: 06.09.2016, 10:21
Maciej Bobrowicz

Maciej Bobrowicz, radca prawny, mediator gospodarczy i sądowy, prezes KRRP w latach 2007–2013źródło: Materiały Prasowe

Czytam raport McKinseya „Cyfrowa Polska”. Wynika z niego, że cyfryzacja może zmniejszyć tzw. lukę produktywności w stosunku do UE o 27–47 proc. Cyfryzacja może spowodować zmiany zarówno na poziomie „odkłamywania popytu” (dla klientów liczą się czas i łatwość uzyskania usługi), jak i zmiany modeli systemów biznesowych (automatyzacja, wirtualizacja usługi). Jak może to wpłynąć na rynek usług prawnych?

Reklama


Reklama


W. Chan Kim i Renée Mauborgne są profesorami strategii i zarządzania oraz autorami słynnej książki „Strategia błękitnego oceanu”. Nakłaniali w niej do opuszczenia czerwonego oceanu – rynku, na którym konkurencja jest wysoka, i znalezienia obszaru błękitnego oceanu – nisz rynkowych i innowacji. W listopadowym numerze „Harvard Business Review” opublikowali artykuł będący efektem rozmów z wieloma menedżerami. Starali się ustalić czynnik utrudniający opuszczenie czerwonego oceanu. Tym czynnikiem są modele myślowe („mental models”), czyli głęboko zakodowane przekonania na temat tego, jak funkcjonuje świat. Jak piszą, to „zautomatyzowane algorytmy, które rządzą naszymi reakcjami na zmiany”, funkcjonującymi na pozaświadomym poziomie. Jakie przekonania – modele mentalne blokują w nas, radcach prawnych, konieczność dokonywania zmian? Wiemy to? Pytanie retoryczne...

Dziś część rynku usług prawnych należy do tzw. kancelarii odszkodowawczych. Największe z nich osiągają milionowe zyski. Udało im się, ponieważ perfekcyjnie zastosowały pewną strategię – wykorzystały dwie swoje przewagi rynkowe: brak ograniczeń i zakazów wynikających z kodeksów etyki radców prawnych i adwokatów oraz możliwość finansowania działań prawnych poprzez formułę success fee (w zasadzie zakazaną przez nasze zasady etyki). Strategie wygrywają wojny. Świat wokół nas zmienia się, czy chcemy tego, czy nie. Jeśli nie potrafimy się do niego dostosować, wypadniemy z gry.

Komunikacja za pomocą smartfonów eliminuje komunikację z użyciem desktopów. Media społecznościowe wypierają media tradycyjne. Pojawiają się nowe oczekiwania klientów, nowe potrzeby uwarunkowane wchodzeniem na rynek generacji Y. Jakie one są? Jak wpływają na nasze funkcjonowanie? Pojawiają się nowe pytania: czy nasze reguły marketingowego funkcjonowania uniemożliwiają nam rzeczywiście konkurowanie na rynku? Jeśli tak, to czy i jak możemy je zmienić? Czy mamy wiedzę (w końcu jesteśmy prawnikami), jakie rzeczywiste (!) bariery rynkowe ograniczają nas w działaniu? Co oznacza dla nas sugestia wysłana pod adresem prawników brytyjskich, że niepublikowanie cenników kancelarii utrudnia podjęcie decyzji przez klienta, a ich pokazanie, np. na stronach internetowych, pomoże zlikwidować jedną z barier popytu?


Pozostało jeszcze 33% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • gość(2016-09-06 10:31) Odpowiedz 10

    To znaczy Pan się przyznaje, że będąc we władzach samorządu doprowadził Pan do pauperyzacji zawodu i nieodwracalnych naszych strat ?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama