W słowniku wyborczym hasło reformy wymiaru sprawiedliwości nie istnieje
Publikacja: 8 czerwca 2010, 09:10 Aktualizacja: 8 czerwca 2010, 09:19
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: ad vocem z IP: 80.52.157.* (2010-06-08 09:58)
ciekawi mnie w jaki sposób wyprowadzenie ksiąg z sądów miałoby poprawić wyniki w pozostałych wydziałach i odciążyć sędziów, skoro sędziowie nie rozpoznają tych spraw (robią to referendarze) a zaległości w wydziałach wieczystoksięgowych są najmniejsze z całego sądu...
Proszę skończcie już z tym idiotycznym lobbingiem na rzecz prywatyzacji, Zbychu i Rychu niech próbują kosztem państwa wyszarpnąć coś dla siebie gdzie indziej.
Co do przekazania wykroczeń, wykonawstwa poza kognicję sędziego to się zgadzam, od lat postuluje się żeby na wzór niemiecki takie sprawy również rozstrzygali referendarze, to faktycznie znacząco zmniejszyłoby obciążenie sędziego. I co - i nic, nikomu widać nie zależy na rzeczywistym usprawnieniu...
2: Szymon Antończyk z IP: 149.156.233.* (2010-06-08 11:49)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
3: Vesemir z IP: 80.53.75.* (2010-06-08 12:30)
Ciekawa teza, ta dotycząca prywatyzacji ksiag wieczystych. Toż to będzie żyła złota o jakiej nawet notariuszom nie śniło się w latach ich największej prosperity. Zgadzam się z ad vocem - obecnie większość spraw wieczystoksięgowych i rejestrowych załatwiają referendarze, więc Wysoki Sąd nieczęsto się nad nimi pochyla.
Kwestia druga: autor twierdzi, że "Nie ma co owijać w bawełnę: wymiar sprawiedliwości padł ofiarą własnej doskonałości. Przygarniał pod skrzydła każdy paragraf, każdą decyzję". Niestety, Pan redaktor mocno mija się z prawdą. To nie wymiar sprawiedliwości cokolwiek zagarniał, to szanowni parlamentarzyści takie tworza prawo. Żeby było zabawniej to właśnie Konstytucja z 1997 r. przesądziłą o tym, że każada, nawet najbardziej błacha sprawa musi podlegać kognicji sadu. Kolegia do Spraw Wykroczen nie były doskonałe, ale ich likwidacja i bezwzględne przekazanie wymiaru sprawiedliwości WYŁĄCZNIE sadom doprowadziło do totalnej zapaści, na co akurat sędziowie nie mieli zbyt dużego wpływu. Po około 40 latach funkcjonowania w systemie sprawiedliwości komuś zaczeli przeszkadzać asesorzy - to tylko dowód na bezwład myślowy rządzacych.
4: b z IP: 213.25.175.* (2010-06-08 13:13)
W sadach jest oki. Nie trzeba robic generalnej reformy sadownictwa jak wiadomo ze czeste zmiany moga zle sluzyc sadownictwu i panstwu jesli ustawy sa zle uchwalone i weszly w zycie.
5: pwp z IP: 195.187.152.* (2010-06-08 13:20)
W informatyzację Rejestrów i Ksiąg państwo włożyło ogromne pieniądze. Na jakiej zasadzie miałoby to zostać oddane w prywatne ręce, pewnie za ułamek wartości? Jak słusznie zauważono, te sprawy nie obciążają sędziów. Nie ma sensu wydzielenie ich z sądów, chyba, że tylko po to, aby krewni i znajomi króliczka mogli zarobić.
6: wjw z IP: 77.115.214.* (2010-06-08 13:24)
A organizacja sądów mimo komputerów to nadal manufaktura albo gorzej.
Obrońcy, pełnomocnicy zamiast skupiać się wyłącznie na sprawie muszą jeszcze pilnować czy przewodniczący dobrze "przetłumaczył" wypowiedzi i wyjaśnienia do protokołu. Czysta kpina i schizofrenia.
7: ret z IP: 81.190.111.* (2010-06-08 13:30)
Wymiar "przygarniał" kognicję hahaha ale sobie Pan Red koncepcję wydumał !
JAK SIĘ COŚ TAKIEGO WYMYŚLA ? PAN UJAWNI SWOJ PROCES MYŚLOWY PANIE RED !!!
Coś dużo tego "przypadkowego" wałkowanie tEmatu prywatyzacji KW ostatnio. Się ostatnio po cmentarzach za dużó chodzi chyBa.
8: RA z IP: 178.56.33.* (2010-06-08 17:10)
a ten autor , znowu lobbuje na rzecz notariatu. WARA OD KSIĄG I REJESTRÓW !!
9: HZ z IP: 95.178.34.* (2010-06-08 19:11)
rewolucja odbyła się po cichu.
wyobraźcie sobie jak wyglądałyby sądy gdyby nie orzekali w nich referendarze - biorąc pod uwagę liczbę załatwianych w sądzie spraw - nie tylko rejestrowych, ale Nc, Co, Ns.
Istotne jest, że konstytucyjnie obowiązuje sądowy a nie tylko sędziowski wymiar sprawiedliwości. Oznacza to, że nie ma przeciwwskazań aby sprawy mniejszej wagi, w I instancji, o określonym charakterze, na pewno w dużo szerszym zakresie niż dziś, załatwiali referendarze odciążając sędziów od spraw które nie wymagają zastosowania pełnej władzy sądowniczej. Przy okazji przedsędziowski szczebel orzeczniczy zdobywałby w ten sposób realne, niezbędne doświadczenie i weryfikując swoje kompetencje przed ewentualnym awansem na urząd sędziego, któremu trzeba przywrócić pierwotny sens - nie tylko jako korony zawodów prawniczych, lecz jako siły i autorytetu państwa służących bezpieczeństwu i ładowi społecznemu - a to można osiągnąć tylko przez właściwy dobór kadr, tak by sędziami zostawali najlepsi.

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.