Zobowiązali niesolidnych przewoźników do wypłaty odszkodowań. Niestety, punktualności kolei nie potrafią sobie wyobrazić polscy parlamentarzyści. Nie zważając na unijne standardy, wolą ująć się za drżącymi ze strachu przed milionowymi stratami przewoźnikami. W końcu przyzwyczajeni od dziesięcioleci do surowych reguł podróżowania pasażerowie mogą poczekać jeszcze półtora roku na cywilizowane traktowanie. Prawda jest taka, że ani jutro, ani za półtora roku polska kolej nie będzie jeździć z punktualnością japońskich ekspresów.