Zaskakuje fakt, że na listy dłużników coraz częściej trafiają nieutrzymujący się ze świadczeń socjalnych emeryci czy renciści, ale rodziny posiadające po dwa samochody i jeżdżące co roku na zagraniczne wczasy. Dłużnicy czują się usprawiedliwieni. Dlaczego mają płacić, skoro nie pamiętają, kiedy ostatnio spółdzielnia pomalowała klatkę. Niestety, walki z dłużnikami nie ułatwiają ustawy. Straszenie sądem nie jest traktowane poważnie, bo eksmisje to najczęściej fikcja z powodu braku mieszkań socjalnych. Dlatego spółdzielnie nie powinny czekać aż zadłużenie zniszczy im budżetową równowagę. Spółdzielcze budżety będą z pewnością bezpieczniejsze, gdy oporni lokatorzy częściej będą trafiać do krajowych rejestrów dłużników. Może wtedy czynszowe wakacje nie będą tak długie.