"Nie ma wątpliwości, że ustawa rozdzieli funkcje ministra sprawiedliwości od prokuratora generalnego. Co do pozostałych części tej reformy trwają dyskusje" - powiedział dziennikarzom Kalisz w poniedziałek w Szczecinie przed spotkaniem z prawnikami.

Projekt zmian w prokuraturze, nad którym komisja kończy prace, został przygotowany przez rząd. Według projektu rozdział funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego miałby nastąpić od stycznia 2010 roku.

Zdaniem Kalisza w przyszłym tygodniu komisja zdecyduje, czy w projekcie zaproponować likwidację prokuratur apelacyjnych. "W sprawozdaniu podkomisji zajmującej się projektem, które ma dotrzeć do komisji, nie ma prokuratur apelacyjnych. Niektórzy z posłów przygotowują propozycje, aby w jakiejś szczątkowej formie te prokuratury pozostawić tak, by w żaden sposób nie były one nośnikiem politycznego wpływu na działalność prokuratorów liniowych, czyli tych prowadzących postępowanie" - powiedział poseł.

Jak dodał, on chciałby wprowadzić do projektu zapis, że "każda ingerencja prokuratora wyższego szczebla w określonych ramach będzie musiała być odzwierciedlona w treści czynności prawnej bądź w odrębnym dokumencie, który będzie znajdować się w aktach głównych sprawy". Jak zaznaczył, zarówno strony, jak i sąd będą wiedzieć, że wcześniejsza czynność prokuratorska została zmieniona na polecenie prokuratora przełożonego.

Jego zdaniem trzeba wyeliminować takie przypadki, gdy "prokurator apelacyjny wzywa prokuratorów liniowych okazuje się, że ci prokuratorzy, nawet bez złej woli po takiej indoktrynacji przyjmują sposób myślenia zwierzchnika".

Kalisz podkreślił, że klub Lewicy jest za rozdzieleniem funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości.