statystyki

Oby adwokatura nie pokonała się sama

autor: Maciej Gutowski, Piotr Kardas22.11.2016, 07:36; Aktualizacja: 22.11.2016, 11:24
paragraf prawo

Porównanie adwokatury wyobrażeń i adwokatury rzeczywistej musi prowadzić do głębszej refleksjiźródło: ShutterStock

Zderzenie wyobrażeń z rzeczywistością bywa brutalne. Stając kilka lat temu przed NRA, wyznaczeni do przewodniczenia pracom nad kształtem nowego prawa o adwokaturze, byliśmy przekonani, że rozpoczynamy nowy etap działań w ramach samorządu, który sam dostrzegł potrzebę zmian.

Reklama


Wydawało się, że jedynym wyznacznikiem reform jest dobro adwokatury. Konieczność ustępstw na rzecz zachowania stanu istniejącego można było potraktować jako prostą konsekwencję uznania racji bardziej doświadczonych kolegów oraz naszej stricte wykonawczej roli. Zachowawcze spojrzenie adwokackich nestorów w zestawieniu z „gorącą krwią” wołającą o „nowe” nie było zaskakujące.

Ale zdziwiło ono nas podczas późniejszych prac nad strategią adwokatury. Wszakże często, zarówno w strukturach samorządowych, jak i akademickich mówi się, że w niektórych organizacjach czas płynie wolniej, co jest zarówno ich wadą, jak i zaletą. Takie organizacje są odporne na zmiany, lecz zarazem mają większą zdolność przetrwania.

Porównanie adwokatury wyobrażeń i adwokatury rzeczywistej musi prowadzić do głębszej refleksji. Wybory pośrednie przez delegatów wydają się na pierwszy rzut oka bardzo sensowne. Posiadają wszak silny pierwiastek demokratyczny. Demokracja jest jednak sprawna o tyle, o ile uprawnieni są zainteresowani i mają możliwość wpływu na sytuację. A poważnym problemem palestry jest to, że olbrzymia część jej przedstawicieli, szczególnie tych młodych, nie jest zainteresowana życiem samorządowym lub nie ma poczucia swego realnego wpływu na jego kształt. W efekcie wielu adwokatów albo nie przychodzi na zgromadzenia wyborcze albo opuszcza je zaraz po wyborach dziekańskich, najpóźniej po wyborach do ORA. Na delegatów oddaje głos ok. 1/3 głosujących na dziekana. Z drugiej strony w zgromadzeniach zawsze uczestniczą ci, którzy odczuwają silną więź z samorządem. Najczęściej odnajdują się oni również w działalności integracyjnej, samorządowej i szkoleniowej. Te intensywnie promowane przez NRA sfery aktywności budują silne więzi interpersonalne, co przekłada się na dokonane wybory. To oczywiste, że nieobecni nie mają głosu. Tylko pozornie jednak nie ma się czym martwić.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama