statystyki

Nominacje uzależnione od dopisku pani podsekretarz

autor: Małgorzata Kryszkiewicz15.11.2016, 00:00; Aktualizacja: 15.11.2016, 06:36

To nie prezydent, ale urzędnicy jego kancelarii decydują o tym, kto zostanie sędzią. Tak uważają ci, którzy w lipcu spotkali się z odmową powołania ich na stanowiska sędziowskie.

Reklama


Reklama


Skąd ten wniosek? Ano z przeglądu dokumentów, jakie w trybie dostępu do informacji publicznej Kancelaria Prezydenta udostępniła trójce sędziów, którzy we wrześniu złożyli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

– Na dokumentach widnieją odręczne adnotacje pani Anny Surówki-Pasek, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta. Jasno wynika z nich, że zdanie tej osoby ma rozstrzygające znaczenie, jeżeli chodzi o to, który z przedstawionych w uchwale Krajowej Rady Sądownictwa kandydatów zostanie później powołany bądź nie na stanowisko sędziego – relacjonują sędziowie. Anna Surówka-Pasek pisze np., że popiera przedstawienie osób wskazanych przez KRS, ale z jednym wyjątkiem. Po czym prosi o wstrzymanie wniosku w przypadku określonej kandydatury.

O tym, że prezydent nie podejmuje decyzji samodzielnie, świadczyć mają nie tylko adnotacje czynione przez podsekretarz stanu, lecz także korespondencja, jaką prowadzą między sobą pracownicy kancelarii.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama