statystyki

Wysłanie na przegraną sprawę aplikanta to racjonalna decyzja

07.11.2016, 06:39; Aktualizacja: 07.11.2016, 06:44
r.pr. Michał Paprocki

r.pr. Michał Paprockiźródło: Materiały Prasowe

Radca prawny Michał Paprocki: Z obawą obserwuję, jak zawodowi pełnomocnicy umieszczają na portalach społecznościowych ogłoszenia, że poszukują aplikanta na jednorazowe stawiennictwo za wynagrodzeniem. Wszystko tu będzie wynikiem przypadku.

Reklama


Co roku na aplikacje - radcowską i adwokacką - dostają się tysiące osób. I choć reprezentowanie klienta w sądzie przez aplikanta jest zjawiskiem powszechnym, to jednak klienci nie zawsze są zadowoleni z tego, że prawnik, który przyjął sprawę wysyła na nią aplikanta. Czy obawy klientów są uzasadnione?

To zależy. W przypadku moich aplikantów, mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że są one nieuzasadnione. Po pierwsze, aplikant zastępuje mnie, a nie klienta. To implikuje moją odpowiedzialność za jakość jego pracy i za jego przygotowanie do rozprawy. Efekt naszej wspólnej pracy i tak jest oceniany jako kryterium wykonania zlecenia przeze mnie. Po drugie, tajną bronią aplikanta jest pracowitość, chęć nauki i ambicja. Połączenie tego z doświadczeniem patrona (czy prawnika udzielającego upoważnienia) może być bardzo wdzięczne. Dobrze przygotowani aplikanci mają bardzo szczegółową znajomość akt sprawy, są na bieżąco z aktualnymi przepisami i mają wiele chęci wykazania się. Okres przed egzaminem zawodowym i chwilę po – to okres, kiedy większość prawników jest w olimpijskiej formie.

r.pr. Michał Paprocki

r.pr. Michał Paprocki

źródło: Materiały Prasowe

Ale nie wszyscy aplikanci pracują w kancelariach i mają w pobliżu patrona.

Tak. Muszę zastrzec, że to, o czym mówię, odnosi się wyłącznie do tradycyjnej relacji patron – aplikant. Z obawą natomiast obserwuję, jak zawodowi pełnomocnicy umieszczają na portalach społecznościowych ogłoszenia, że poszukują aplikanta na jednorazowe stawiennictwo za wynagrodzeniem. Wszystko tu będzie wynikiem przypadku. Jeżeli aplikant jest tylko stażystą zatrudnionym na 3 miesiące, o którym nic nie wiemy – to również bardzo przypadkowe. Warto podkreślić, że aplikant aplikantowi nierówny. Co roku przybywa tak wiele osób aplikujących do wykonywania zawodu radcy prawnego czy adwokata, że krytyczna selekcja jest niezbędna.

Często klienci umawiając się z adwokatem czy radcą na prowadzenie sprawy zastrzegają, że ma on prowadzić sprawę osobiście?


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama