statystyki

Wielki kłopot adwokata

autor: Mira Suchodolska28.10.2016, 00:00; Aktualizacja: 28.10.2016, 06:42

Świadek jest istotą niezbadaną. I nieprzewidywalną. Prawnikowi się wydaje, że wie, czego może się spodziewać podczas procesu. A tu na sali rozpraw świadek mówi coś innego niż wcześniej. I kładzie proces.

Reklama


Reklama


Żyjemy w świecie prawniczej hipokryzji. Przyczyn jest wiele, ale jedna z nich to ta, że adwokaci, przynajmniej oficjalnie, nie kontaktują się ze świadkami poza salą sądową. Niby już na tej sali nie powinno się zadawać owym świadkom pytań, na które się nie zna odpowiedzi, ale teoretycznie większość mecenasów przychodzi na rozprawę nieświadomych i nieskalanych wiedzą, niczym dziewica przed nocą poślubną. Niby prawo nie zabrania kontaktów obrońców czy pełnomocników stron ze świadkami, ale na wszelki wypadek nie warto się do tego przyznawać. Bo brak jest jasnych zasad i procedur. A więc strach przed odpowiedzialnością prawną tudzież zawodową powoduje, że znana na wszystkich kontynentach i we wszystkich systemach prawnych maksyma, iż największym wrogiem adwokata jest świadek, którego on sam powołał, u nas działa z jeszcze większą siłą.

Wzywam świadka obrony

– Kiedy spotykam na ulicy człowieka, który ma być świadkiem po stronie mojego klienta, na wszelki wypadek przechodzę na drugą stronę jezdni i udaję, że go nie widzę – zwierza mi się jeden z prominentnych adwokatów. I dodaje, że tak jest bezpieczniej.

– Wszyscy mecenasi pracują ze świadkami, to zresztą widać po ich wynikach procesowych. Jeśli się do tego nie przyznają, to albo są łamagami, albo zwyczajnie kłamią – komentuje drugi i puszcza oko.

– Ja rozmawiam ze świadkami, staram się ich przygotować do procesu, ale na wszelki wypadek o tym nigdy nie mówię – wzdycha trzeci.

Niewielu przyznaje wprost: przesłuchuję świadków, a już na pewno kandydatów na świadków, bo nie mogę sobie pozwolić na to, żeby człowiek, który powinien zeznawać na korzyść mojego klienta, wpuścił mnie na pole minowe, przemienił się w oręż drugiej strony i zrujnował moją linię obrony.


Pozostało jeszcze 93% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama