Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa będzie reprezentować interesy Skarbu Państwa we wszystkich sprawach rozpoznawanych w I instancji przez sądy okręgowe. Takie rozwiązanie przewiduje przyjęty wczoraj przez rząd projekt nowelizacji ustawy o Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa.

Wzrośnie liczba spraw wpływających do Prokuratorii. Nowela przewiduje, że jej zastępstwo będzie obowiązkowe w sprawach rozpoznawanych w I instancji przez sądy okręgowe, a więc gdy wartość przedmiotu sporu przekroczy 75 tys. zł. Dziś radcy Prokuratorii wykonują obowiązkowe zastępstwo procesowe w sprawach o wartości powyżej 1 mln zł, niezależnie od instancji.

- Nowelizacja uporządkuje sprawy związane z kompetencjami Prokuratorii Generalnej. Obecna granica 1 mln zł, powyżej której zastępstwo Prokuratorii jest obowiązkowe, jest granicą sztuczną. Do tego w praktyce wywołuje wiele wątpliwości, np. przy współuczestnictwie, zmianie wartości przedmiotu sporu czy w sytuacji, gdy wartość przedmiotu zaskarżenia jest niższa niż wartość przedmiotu sporu - mówi Marcin Dziurda, prezes Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa.

Według szacunków ta zmiana spowoduje wzrost liczby spraw, którymi zajmuje się Prokuratoria, o ok. 1,5 tys. rocznie.

Prokuratoria będzie wykonywała obowiązkowe zastępstwo także w sprawach dotyczących zasiedzenia i ustalenia treści ksiąg wieczystych, mimo że sprawy te są rozpoznawane przez sądy rejonowe bez względu na wartość przedmiotu sprawy. Zastępstwem objęte będą jednak tylko te spośród nich, których wartość przekracza 1 mln zł.

Radcy Prokuratorii Generalnej będą mogli liczyć na wyższe wynagrodzenia. Nowelizacja zmierza do przyznania im kosztów, które sądy zasądzają w sprawach przez nich wygranych. Dodatkowe wynagrodzenie będzie mogło wynosić nie mniej niż 65 proc. kosztów zastępstwa procesowego zasądzonych i ściągniętych od strony przeciwnej.

- Nowelizacja wprowadza elementy motywacyjne w systemie wynagrodzeń. Radca będzie mógł liczyć na wypłatę kosztów zastępstwa procesowego, jeżeli doprowadzi do ich zasądzenia od drugiej strony, oraz, co istotne, do ściągnięcia zasądzonych kwot - wyjaśnia Marcin Dziurda.