Na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu komisja sejmowa przedstawi sprawozdanie z prac nad projektem nowelizacji prawa budowlanego. Jest duża szansa na to, że jeszcze w tym tygodniu projekt ten zostanie przez parlamentarzystów przyjęty.

- Projekt został już przyjęty przez dwie sejmowe komisje - Infrastruktury oraz Samorządu Terytorialnego. Jeżeli po kolejnym jego czytaniu posłowie nie wniosą dużej liczby poprawek, to jest duża szansa na to, że jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu zostanie on przyjęty - mówi poseł PO Aldona Młyńczak, sprawozdawca projektu ustawy.

Przygotowana przez sejmową Komisję Przyjazne Państwo nowelizacja prawa budowlanego miała znacznie upraszczać proces budowlany. Podstawowe zamierzenia nowelizacji prawa budowlanego, czyli eliminacja zbędnych procedur, usunięcie niespójnych przepisów oraz zmniejszenie uznaniowości urzędników, nie zostały osiągnięte. Inwestorzy skarżą się wręcz, że jeżeli projektowane przepisy wejdą w życie, to prowadzenie robót budowlanych będzie jeszcze trudniejsze i bardziej czasochłonne, niż jest to obecnie.

- Nowelizacja nie tylko nie upraszcza obecnie stosowanego prawa, ale wprowadza dodatkowe utrudnienia. Uderza ona tak w zwykłych ludzi, jak i inwestorów budowlanych - mówi Maciej Zieliński, ekspert Centrum im. Adama Smitha.

Projekt przewiduje dwie różne procedury rozpoczynania inwestycji budowlanych.

Rejestracja inwestycji

Tryb uproszczony nie wymaga od inwestora konieczności ubiegania się o pozwolenie na budowę. Wystarczająca będzie bowiem rejestracja zamierzonej inwestycji u starosty. W zgłoszeniu inwestor powinien określić usytuowanie oraz rodzaj obiektu budowlanego, a także podać planowany termin rozpoczęcia inwestycji. Do wniosku o zarejestrowanie inwestycji budowlanej powinny być dołączone trzy egzemplarze projektu budowlanego wraz z wymaganymi opiniami, uzgodnieniami i pozwoleniami oraz dokumentami potwierdzającymi, że projektant i osoba sprawdzająca posiadają odpowiednie uprawnienia. Pod rygorem odpowiedzialności karnej niezbędne będzie też dołączenie zgody urbanistycznej i oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.

- Zamiana pozwolenia na budowę na procedurę rejestracji inwestycji budowlanej niczego nie zmieni, bowiem inwestor będzie musiał przedstawić u starosty te same dokumenty, jak np. projekt budowlany wraz z wymaganymi opiniami, uzgodnieniami i pozwoleniami. Zmieni się więc tylko nazwa całej procedury - uważa Jacek Bielecki, główny ekspert Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Sprzeciw starosty

Po dokonaniu zgłoszenia przez inwestora starosta będzie miał jedynie 30 dni na sprawdzenie prawidłowości i kompletności zgłoszenia, projektu budowlanego oraz jego sporządzenia przez osobę posiadającą wymagane uprawnienia, zgodności usytuowania obiektu budowlanego ze zgodą urbanistyczną oraz zgodności zgłoszenia i projektu budowlanego z ustaleniami decyzji środowiskowych uwarunkowań, jeżeli zostały wydane. Jeżeli wszystkie te wymagania zostaną przez inwestora spełnione, to starosta wyda mu dziennik budowy.

- W przypadku uzyskania pozwolenia na budowę inwestor miał pewność, że jego inwestycja jest zgodna z prawem. W przypadku rejestracji takiej pewności mieć nie będzie, bowiem w momencie rejestracji urząd będzie sprawdzał jedynie wymagania formalne. Inwestor będzie miał więc jedynie pewność co do tego, że działa zgodnie z procedurami - wyjaśnia Maciej Zieliński.

Wydanie przez starostę dziennika budowy nie nastąpi automatycznie. Jeżeli uzna on, że inwestycja nie spełnia wszystkich wymagań, to wyda on w drodze decyzji administracyjnej maksymalnie w terminie 30 dni swój sprzeciw. Jeżeli sprzeciw nie zostanie zgłoszony, to już po upływie 30 dni i po zawiadomieniu powiatowego inspektora nadzoru budowlanego inwestor uzyska prawo przystąpienia do prac.

- Dziś inwestor czeka na pozwolenie 65 dni (jeżeli oczywiście jest ono wydane w terminie). Wprowadzenie zasady, że rejestracja inwestycji budowlanej ma trwać 30 dni, oznacza w praktyce skrócenie procedury rozpoczynania inwestycji budowlanych o 35 dni. W całym procesie budowlanym, który trwa często kilka lat, nie jest to więc istotne uproszczenie i z całą pewnością nie usatysfakcjonuje inwestorów - mówi Marcin Piotrowski, wiceprezes Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości.

Drobne inwestycje

Autorzy projektu nowelizacji prawa budowlanego zrezygnowali także z całkowitego uproszczenia rozpoczynania małych inwestycji budowlanych. Pierwotnie do budowy obiektu do 35 mkw. poza miastem, budowy ogrodzeń nie wyższych niż 2,2 m czy budowy boisk, kortów tenisowych oraz basenów miała nie być wymagana nawet rejestracja, a rozpoczęcie prac miało zależeć wyłącznie od decyzji samego inwestora. Rejestracja inwestycji pozostała, a inwestorzy nie będą musieli dołączać do wniosku o rejestrację projektu budowlanego.

- Procedura rozpoczynania budowy takich obiektów powinna być znacznie uproszczona, pod warunkiem że budynki te będą zgodne z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego - wyjaśnia Andrzej Dobrucki, wiceprezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa.

Sprawniejsze remonty

Właściciele domów i mieszkań nie powinni mieć natomiast problemów z przeprowadzaniem remontów swoich nieruchomości. Do rozpoczęcia remontu, przebudowy czy termomodernizacji obiektu budowlanego nie będzie bowiem konieczne nawet zgłoszenie u starosty. W takim przypadku jedynym obowiązkiem inwestora stanie się ustanowienie kierownika budowy. Identyczny tryb rozpoczynania inwestycji budowlanych będzie obejmował także wykonanie instalacji elektroenergetycznej, wodociągowej, kanalizacyjnej, gazowej, cieplnej, telekomunikacyjnej oraz przewodów kominowych.

- To odpowiednie służby, jak np. gazownictwo czy energetyka, powinny sprawdzać i dbać o to, żeby przyłącza medialne były doprowadzone i podłączone w sposób prawidłowy. Nie jest zatem potrzebna dodatkowa kontrola urzędników. Dziś wydłuża ona jedynie czas procesu inwestycyjnego - tłumaczy Jan Spółczyński, projektant budowlany.

Władza urzędnika

Nie każda inwestycja będzie mogła być jednak prowadzona według uproszczonych procedur, wyłącznie po jej zarejestrowaniu. Projekt nowelizacji przewiduje bowiem, że jeżeli urzędnik uzna, że dana inwestycja znacząco oddziałuje na środowisko lub obszar Natura 2000, albo też odmówi rejestracji i zgłosi swój sprzeciw, to inwestor nadal będzie musiał ubiegać się o pozwolenie na budowę.

- Inwestorzy zostaną podzieleni na dwie kategorie - tych, którzy mogą budować w oparciu o rejestrację inwestycji, i tych, którzy muszą ubiegać się o pozwolenie na budowę, i to wyłącznie od decyzji urzędnika będzie zależało, do której kategorii zostaną przypisani - uważa Jacek Bielecki. Jego zdaniem rozwiązanie to daje zbyt dużą władzę urzędnikom i wprowadza wiele elementów uznaniowości.

Zdaniem inwestorów oraz ekspertów z Centrum im. Adama Smitha takie pomysły sprzyjają korupcji.

- Podobnie jak dotąd projekt nowelizacji pozostawia zbyt wiele władzy urzędnikom - wyjaśnia Maciej Zieliński.

Użytkowanie budynków

Projekt przewiduje szybsze procedury kończenia inwestycji budowlanych. Jeżeli obiekt został wzniesiony na podstawie zgłoszenia, to jego użytkowanie stanie się możliwe już po upływie 21 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o zakończeniu prac. W tym czasie urzędnik będzie mógł zgłosić swój sprzeciw oraz dokonać kontroli budowy w celu stwierdzenia, czy wszystko zostało wykonane zgodnie z projektem.

- Pozwolenie na użytkowanie budynku jest niczym innym, jak m.in. potwierdzeniem wcześniej stwierdzonych przez kierownika budowy, inspektora nadzoru i projektanta faktów, że dany obiekt został wykonany zgodnie z projektem i sztuką budowlaną. Ewentualne poświadczenia nieprawdy przez te osoby wiąże się z ich odpowiedzialnością karną i dyscyplinarną. Wydawanie pozwoleń na użytkowanie budynków jest więc niepotrzebne, bowiem zbędnie wydłużają one czas realizacji inwestycji - wyjaśnia Andrzej Dobrucki.

O zakończeniu prac budowlanych i zamiarze przystąpienia do użytkowania budynku inwestor będzie musiał zawiadomić Państwową Inspekcję Sanitarną, Państwową Inspekcję Pracy i Państwową Straż Pożarną. Organów tych nie będą musiały zawiadamiać osoby, które ukończą budowę domu jednorodzinnego albo innego niewielkiego obiektu, jak np. garaż czy domek letniskowy.

Zgoda urbanistyczna

Każda inwestycja będzie mogła być prowadzona wyłącznie na podstawie zgody urbanistycznej. Jeżeli dana działka jest objęta miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, to zgodą urbanistyczną będą zapisy planu. W przypadku większości gruntów budowlanych w Polsce inwestorzy nadal będą musieli ubiegać się o decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Jedynie 20 proc. gruntów w Polsce ma bowiem plany zagospodarowania, a w przypadku braku planów zgodą urbanistyczną będzie właśnie decyzja o warunkach zabudowy.

Nowe procedury budowlane wejdą w życie już po sześciu miesiącach od opublikowania nowelizacji w Dzienniku Ustaw.

65 dni tyle czasu ma dziś starosta na wydanie pozwolenia na budowę