Dziś wszystkie roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. Po upływie terminu przedawnienia tylko od dłużnika zależy, czy spełni roszczenie. Może uchylić się od jego zaspokojenia albo po upływie terminu zrzec się z zarzutu przedawnienia.

Przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego działającą przy ministrze sprawiedliwości projekt nowego kodeksu cywilnego wprowadzi istotne zmiany do instytucji przedawnienia roszczeń. Umożliwią one przedsiębiorcom zawieranie między sobą umów określających okresy przedawnienia roszczeń wynikających z zawieranych kontraktów. Wprowadzą też możliwość przedawniania się roszczeń niemajątkowych i ograniczą występowanie terminów zawitych, których nie można przywrócić, gdy już upłyną.

Umowa o przedawnienie

- Przedsiębiorcy od dawna chcieli mieć wpływ na przedawnianie się roszczeń wynikających z zawieranych przez siebie umów. Twierdzili, że ułatwi im to prowadzenie działalności gospodarczej - tłumaczy radca prawny Wojciech Biernacki z Kancelarii Radców Prawnych Biernaccy.

Projekt nowego kodeksu cywilnego przewiduje, że podstawowy termin przedawnienia roszczeń wynikający z umów zawartych pomiędzy przedsiębiorcami może zostać skrócony lub przedłużony. Określony w ten sposób w umowie termin nie powinien być jednak krótszy niż rok, a dłuższy niż dziesięć lat. W dodatku taka zmiana musi być symetryczna. Oznacza to, że dotyczyć ma wzajemnych roszczeń obu stron.

- Takie ograniczenie będzie przeciwdziałać narzucaniu przez silniejszą stronę stosunku prawnego niekorzystnych rozwiązań stronie słabszej - twierdzą autorzy projektu.

Natomiast po rozpoczęciu biegu podstawowego terminu przedawnienia przedsiębiorcy nie będą już mogli w drodze umowy zmienić jego długości.

Roszczenia niemajątkowe

- Obecnie na ogólnych zasadach przedawniają się wyłącznie roszczenia majątkowe. Natomiast tam, gdzie muszą zostać ograniczone roszczenia niemajątkowe, stosowane są terminy zawite, które są bardziej restrykcyjne, między innymi dlatego, że w razie uchylenia ich nie mogą zostać przywrócone - wskazuje adwokat Sebastian Koczur z Kancelarii Adwokackiej w Krakowie Jego zdaniem, nie ma żadnych racjonalnych przesłanek przemawiających za tym, by roszczenia niemajątkowe podlegały wyłącznie terminom zawitym.

Projekt wprowadza możliwość przedawnienia się również roszczeń niemajątkowych, ale tylko wówczas, gdy tak będą stanowiły przepisy szczególne. Autorzy projektu uznają, że ograniczenie dochodzenia wszystkich roszczeń powinno odbywać się na takich samych zasadach przedawnienia. Powołują się na przykład dwóch roszczeń dotyczących naruszenia tego samego dobra osobistego. Obecnie roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne z tytułu naruszenia tego dobra przedawnia się, natomiast nie przedawnia się roszczenie o usunięcie skutków tego naruszenia.

Podwójny termin przedawnienia

Projekt przewiduje, że roszczenia będą podlegały podwójnemu terminowi przedawnienia. Zaproponowano, aby termin podstawowy wynosił trzy lata. Nie rozpocznie on jednak biegu wówczas, gdy uprawniony nie może dochodzić roszczeń z przyczyn od siebie niezależnych. O tym, czy wierzyciel mógł dochodzić roszczeń, czy był takiej możliwości pozbawiony, decydowałby każdorazowo sąd.

- Na przykład wierzyciel mógł nie wiedzieć o tym, że została wyrządzona szkoda, albo o tym, kto jest jej sprawcą - tłumaczy adwokat Mateusz Kubicki z kancelarii Olczyk & Kubicki.

Oprócz terminu podstawowego projekt przewiduje też termin ostateczny przedawnienia roszczeń. Zaproponowano, aby jego bieg rozpoczynał się od zdarzenia, które stanowi podstawę dochodzenia roszczenia.

- Z chwilą naruszenia postanowień umowy wymagalne stanie się roszczenie wierzyciela o spełnienie świadczenia zgodnie z treścią umowy, a roszczenie odszkodowawcze może stać się wymagalne dopiero później, gdy pojawi się szkoda - wyjaśnia Mateusz Kubicki. Wskazuje, że inaczej będzie przy roszczeniach o zapłatę odsetek za opóźnienie. W stosunku do odsetek za każdy dzień roszczenie powstawać będzie każdego dnia, a jego podstawą będzie wystąpienie zwłoki w płatności.

Uznanie roszczenia i negocjacje

Projekt przewiduje też, że dłużnik, jeśli chce uznać roszczenie, to musi to zrobić na piśmie przed upływem terminu przedawnienia. W takim przypadku nastąpi rozpoczęcie biegu podstawowego terminu przedawnienia na nowo. Termin przedawnienia nie będzie mógł jednak upłynąć podczas negocjacji między stronami umowy, które dotyczą tego roszczenia. Jednak w takim przypadku termin nie będzie mógł być przedłużony więcej niż o trzy miesiące. Projekt przewiduje też możliwość zawieszenia biegu przedawnienia i wyszczególnia przypadki, w których to nastąpi (np. w czasie trwania małżeństwa wówczas, gdy roszczenie ma jeden małżonek przeciwko drugiemu). W razie zawieszenia termin przedawnienia nie będzie mógł jednak upłynąć wcześniej niż po roku od ustania przyczyny zawieszenia.

Projekt czeka na akceptację Ministerstwa Sprawiedliwości.

Okresy przedawnienia wynoszą

3 lata podstawowy

10 lat ostateczny