Trybunał Konstytucyjny orzekł także, że ustalanie, czy niszczono dowody stosowania podsłuchów; i czy oraz kto z rządu PiS lub władz policji, ABW czy CBA ujawniał tajemnice śledztwa dla odniesienia korzyści, nie może leżeć w zakresie i być celem prac sejmowej komisji śledczej ds. nacisków. W tym zakresie TK uznał za niekonstytucyjną uchwałę Sejmu o powołaniu tej komisji śledczej.

Czuma powiedział w środę PAP, że podziela zastrzeżenie Trybunału. "Komisja się tym nie zajmuje. Badamy czy ktoś z rządu PiS czy szefów służb używał ich do działalności niezgodnej z prawem" - zaznaczył.

"Komisja nie ma dublować postępowania prokuratury, także w sprawie wyjaśnienia afery gruntowej" - dodał.

Innego zdania jest poseł Mularczyk. "Trybunał tak naprawdę stwierdził, że nie można badać przecieku w sprawie afery gruntowej" - uznał w rozmowie z PAP.

Jego zdaniem, wyrok jest "niezwykle kontrowersyjny" i "skandaliczny". "On odwraca linię, którą Trybunał wyznaczył bankowej komisji śledczej, gdzie powiedziano, że może ona badać jedynie określoną sprawę" - ocenił.

Mularczyk skrytykował także fakt, że sędzią - sprawozdawcą w TK był prof. Andrzej Rzepliński. "Był on zgłaszany na Rzecznika Praw Obywatelskich przez PO i wielokrotnie krytykował rząd PiS i działania CBA" - przypomniał.

Jak powiedział, wyrok pokazuje, że "TK nie jest ciałem mędrców- prawników, ale ciałem, gdzie poglądy polityczne sędziów decydują o tym, czy dana uchwała czy ustawa jest zgodna z konstytucją".

"Będziemy intensywnie pracować"

Dodał, że w jego ocenie należałoby rozpocząć debatę o sposobie funkcjonowania TK i wyboru sędziów. "Nie mogą to być wybory polityczne, bo później mamy polityczne wyroki. (...) Nie może tego robić parlament" - podkreślił.

Czuma poinformował, że jest już gotowy harmonogram najbliższych przesłuchań. 9 grudnia zeznania ma kontynuować Zbigniew Ziobro, dzień później przesłuchany ma być Ryszard Krauze. 11 grudnia przed komisją staną Lech Woszczerowicz i Konrad Kornatowski, a 12 grudnia Janusz Maksymiuk. Zaraz po nim posłowie chcą przesłuchać szefa CBA Mariusza Kamińskiego.

"Będziemy intensywnie pracować" - zapowiedział Czuma.

Jak zaznaczył, "bardzo zaawansowane" są prace nad raportem cząstkowym dotyczącym sprawy zatrzymania byłego ministra sportu Tomasza Lipca. Zdaniem Czumy, do ukończenia brakuje tylko bilingów prok. Elżbiety Janickiej z karty pre-paid telefonu, jaki otrzymała ona od CBA oraz zeznań Ziobry. "Raport jest właściwie gotowy, ale czeka na konkluzję" - ocenił.

Czuma potwierdził, że odtajnienie części zeznań niejawnych w odbędzie się po przyjęciu raportu cząstkowego przez komisję.