statystyki

Można żądać usunięcia komentarzy, w których ktoś się pod nas podszywa

autor: Piotr Pieńkosz09.09.2016, 17:00
internet, biznes

Reakcja portalu internetowego na zgłoszenie naruszenia prawa w umieszczonym na stronie wpisie musi być natychmiastowa, a nie kilkudniowaźródło: ShutterStock

Na lokalnym forum internetowym będącym częścią portalu z informacjami z pewnej miejscowości ktoś podszywa się pode mnie – pisze pan Kamil. – Moim nazwiskiem podpisuje posty niepochlebnie oceniające urzędników i inne osoby publiczne działające w naszym mieście. Prawdopodobnie jest to osoba, z którą pozostaję w konflikcie. Przeszkadza mi to, bo nie chcę, by ktoś myślał, że to ja publicznie wyrażam takie mało kulturalne oceny. Czy mogę przeciwdziałać opisanej praktyce – pyta czytelnik.

Reklama


Reklama


Przeciwdziałać można. Odpowiedź na pytanie, czy będzie to skuteczne, jest bardziej złożona.

Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że imię i nazwisko są zaliczane do dóbr osobistych człowieka, a co za tym idzie podlegają ochronie prawnej. Wachlarz instrumentów walki z praktyką opisaną przez czytelnika jest szeroki i obejmuje drogę cywilną, a w skrajnych przypadkach również karną. Niezależnie od tego, którą ścieżkę się obierze, warto walczyć o ochronę swojego dobrego imienia i nazwiska, gdyż w społeczeństwie informacyjnym, w jakim przyszło nam żyć, kształtowanie wizerunku w internecie jest równie ważne co w życiu realnym.

W pierwszej kolejności pan Kamil powinien nawiązać kontakt z właścicielem strony internetowej, na której ukazały się wspomniane komentarze, i zażądać ich usunięcia. Zgodnie bowiem z przepisami każdy, kto uważa, że wypowiedź umieszczona na danym portalu narusza jego prawa, może zgłosić to podmiotowi zarządzającemu witryną. Żądanie należy umotywować (patrz porada eksperta). Przepisy nie określają formy zgłoszenia, wystarczy więc zwykły mejl przesłany do administratora serwisu.

Od momentu otrzymania zgłoszenia właściciel strony ponosi odpowiedzialność wobec osoby, która wysunęła żądanie. Oznacza to, że jeśli nie zlikwiduje źródła naruszeń dóbr osobistych (w przypadku pana Kamila są to wpisy, w których ktoś się pod niego podszywa), to można go pozwać na drodze cywilnej. Co więcej, stan bezprawności powstaje już wtedy, gdy zarządzający witryną internetową nie zareaguje bezzwłocznie, a więc gdy przeciąga w czasie, np. przez kilka dni, moment ustosunkowania się do żądań zgłaszającego. Wówczas ten ostatni ma prawo domagać się przed sądem nakazania właścicielowi portalu zaprzestania dalszego naruszania dóbr osobistych i zobowiązania go do usunięcia kontrowersyjnych wpisów. W ramach pozwu zainteresowany może również domagać się zadośćuczynienia finansowego.


Pozostało jeszcze 42% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama