(...)

12 listopada 2015 r. wydany został przez TSUE doniosły wyrok w sprawie C-572/13. Podjęto w nim kwestię, kto powinien być destynatariuszem opłat kompensujących straty spowodowane prywatnym kopiowaniem realizowanym w ramach dozwolonego użytku prywatnego. Jego konsekwencje prowadzą do konieczności fundamentalnych zmian w podziale wpływów z opłat, z reguły zresztą w poszczególnych państwach UE kilkakrotnie lub nawet kilkunastokrotnie wyższych niż w Polsce, mimo że ceny urządzeń, od których są pobierane, nie są tam wcale niższe niż w Polsce. To efekt blokowania od wielu lat pełnego wykonania ustawy, co jest z kolei konsekwencją bezczynności resortu kultury, najprawdopodobniej wywołanej obawą przed niezadowoleniem producentów i importerów urządzeń kopiujących.

Wspomniany wyrok wydany został w trybie prejudycjalnym na wniosek brukselskiego sądu apelacyjnego w sprawie Hewlett-Packard przeciwko belgijskiej organizacji REPROBEL zarządzającej zbiorowo prawami autorskimi. TSUE rozpatrywał sprawę w świetle standardów europejskich (art. 5 ust. 2 dyrektywy 2001/29) i prawa belgijskiego z 1994 r. Dla polskiego czytelnika zasadnicze znaczenie mają tezy wyroku o ogólniejszym znaczeniu. Jest ich kilka, a mianowicie: stanowisko na temat koncepcji i wysokości opłaty jako godziwej rekompensaty, możliwości jej określania w sposób zryczałtowany, łączenia opłaty w wysokości zryczałtowanej oraz zależnej od liczby wykonanych kopii, wyłączenia spod dozwolonego kopiowania i w konsekwencji spod opłat partytur muzycznych i kopiowania dokonywanego z naruszeniem prawa (w tym z wykroczeniem poza własny użytek osobisty), znaczenia tego, jakie kategorie użytkowników sporządzających kopie objęte są opłatami (w tym czy są to osoby fizyczne wykorzystujące kopie na użytek prywatny lub choćby pośrednio na użytek gospodarczy), jakie rodzaje nośników objęte są opłatami ze względu na technikę zwielokrotnienia oraz zasady zwrotu nadpłat wniesionych przez obowiązanych do opłat. Najważniejszą jednak kwestią podjętą w wyroku było, czy dyrektywa „zezwala państwom członkowskim na przyznanie części godziwej rekompensaty należnej podmiotom praw autorskich wydawcom utworów stworzonych przez twórców, bez zobowiązania ich do zapewnienia twórcom możliwości skorzystania, choćby pośrednio, z części rekompensaty, której zostali pozbawieni”.

Punktem wyjścia do stanowiska TSUE jest teza 47 omawianego wyroku, że „określony w art. 2 dyrektywy 2001/29 krąg osób uprawnionych do zwielokrotnienia nie obejmuje wydawców”, natomiast godziwa rekompensata „należna z tytułu wyjątku (...) dotyczącego kopii na użytek prywatny służy (...) naprawieniu szkody, jakiej doznają podmioty praw autorskich z powodu zwielokrotnienia ich utworów bez ich zezwolenia, a (...) owi wydawcy nie są podmiotami posiadającymi wyłączne prawo do zwielokrotnienia w rozumieniu art. 2 dyrektywy 2001/29, wydawcy ci nie ponoszą żadnych szkód z tytułu (...) tych wyjątków. Nie powinni zatem zatrzymywać rekompensaty z tytułu (...) tych wyjątków, gdyż pozbawia to podmioty prawa do zwielokrotnienia całości lub części godziwej rekompensaty należnej im z tego tytułu”.

Tę zasadę TSUE wyraził w sposób konsekwentny. W tezie 49 czytamy, że na pytanie o dopuszczalność uregulowania w prawie krajowym przyznającego część godziwej rekompensaty wydawcom uznał, że regulacje art. 5 ust. 2 lit. a i b (ostatnia dotyczy kompensaty z tytułu użytku prywatnego) „stoją na przeszkodzie istnieniu uregulowania krajowego (...), które zezwala państwom członkowskim na przyznanie części godziwej rekompensaty należnej podmiotom praw autorskich wydawcom utworów stworzonych przez twórców, bez zobowiązania ich do zapewnienia twórcom możliwości skorzystania, choćby pośrednio, z części rekompensaty, której zostali pozbawieni”.

Przytoczona teza sformułowana została w sposób kategoryczny. Nasuwa wprawdzie wiele wątpliwości w kwestiach szczegółowych, jednak nie są one w stanie podważyć jej zasadniczej wymowy.

(...)

Cały artykuł czytaj w eDGP.