statystyki

Adwokat nie zna przepisów procedury karnej? Nie powinien się tym chwalić

autor: Paulina Szewioła03.09.2016, 10:00; Aktualizacja: 03.09.2016, 15:21
umowa, prawo, prawnik, podpis

Mimo iż sąd na wstępie zganił mecenasa, to już w dalszej części orzeczenia przyznał, że adwokat ma w wielu kwestiach rację.źródło: ShutterStock

Nieznajomość przepisów procedury karnej najzwyczajniej adwokatowi nie przystoi, a już z całą pewnością pełnomocnik nie powinien się z nią afiszować w piśmie procesowym.

Reklama


Reklama


analiza wyroku

STAN FAKTYCZNY

Sprawa dotyczy E.J., który uderzył drugiego mężczyznę prętem w głowę, czym spowodował u niego naruszenie czynności narządów ciała na okres do 7 dni. Z tego powodu Prokuratura Rejonowa w Rudzie Śląskiej oskarżyła go o popełnienie przestępstwa z art. 157 par. 2 k.k., mimo że ściganie tego czynu odbywa się z oskarżenia prywatnego. Śledczy argumentowali jednak, że za ich działaniem przemawiał interes społeczny.

Po przeprowadzeniu rozprawy sąd rejonowy warunkowo umorzył postępowanie wobec E.J. na roczny okres próby. Zasądził także na rzecz pokrzywdzonego 1 tys. zł tytułem nawiązki.

Apelację od tego wyroku wnieśli zarówno pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego (pokrzywdzonego), jak i obrońca oskarżonego.


Pozostało jeszcze 88% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • PIS obiecał uwolnić zawody prawnicze i co?(2016-09-03 11:01) Odpowiedz 103

    Kształcenie prawników w ramach korporacji to czysty mit, trwający dzięki naiwności reszty społeczeństwa. Pomyślcie, a kto nie wierzy niech lepiej sprawdzi. Adwokat na aplikacji ma tylko 30 - 40 godzin prawa administracyjnego. Jego patron może nigdy nie był w WSA. Za całą aplikację adwokat mógł nie mieć ani jednej sprawy administracyjnej. Ale jako pełnomocnik ma pełne prawa do występowania w takich sprawach. Dlaczego? Prawo pracy - ok. 6-15 godzin. Praktycznie może nie mieć z tym prawem żadnego kontaktu. Prawo ubezpieceń społecznych - tak samo. Prawo budowlane - 0 godzin zajęć, możliwe 0 godzin praktyki. Prawo medyczne - 0 godzin zajęć, możliwe 0 godzin praktyki. etc..etc..etc.. A zatem, żeby każdy jeden prawnik mógł mieć kwalifikacje wyższe niż adwokat po aplikacji, wystarczyłoby, że np. miał 50 godzin zajęć. Druga sprawa, to po co uczyć kilku przedmiotów, skoro ktoś nie będzie się nimi zajmował. Jeśli ktoś zajmuje się cywilnym nie ma potrzeby, żeby uczył się po studiach jeszcze karnego. Karnista nie musi znać dobrze prawa administracyjnego.

  • realista(2016-09-03 11:25) Odpowiedz 90

    Korporacyjne podejście do kształcenia prawników jest śmieszne. Co w tym dziwnego, że ktoś nie zna się na wszystkim? Utrzymywanie korporacji i ich sposobu ksztalcenia to czyste średniowiecze. Ktoś wyraża zdziwienie, że ktoś inny nie zna się na wszystkim, choć sam się na wszystkim nie zna. :))) Jak się ktoś zajmuje prawem spółek, to niby po co ma się znać na prawie karnym? Założę się, że że najlepsi specjaliści w kraju od prawa spółek, ani by dychnęli z problematyki prawa karnego. I czego to dowodzi. Tylko absurdalnych założeń regulacji rynku prawnego. Prawnicy powinni być kształceni jak lekarze. Studia, specjalizacja, praca, a nie studia, skrótowa powtórka ze studiów na zasadzie, wiem wszystko po trochu, ale nic szczegółowo i - praca.

  • TvKB(2016-09-03 15:36) Odpowiedz 57

    Magistrom prawa należałoby przyznać prawo do postulacji we wszystkich sądach RP i raz na zawsze skończyć z ich niczym nie uzasadnioną dyskryminacją. Dyrektywa UE 2005-36 (14) przewiduje dostęp do zawodów regulowanych nawet po 3 latach studiów uniwersyteckich. „...W przeciwnym przypadku, gdy dostęp do zawodu regulowanego jest uwarunkowany ukończeniem studiów uniwersyteckich lub innych studiów wyższych trwających dłużej niż cztery lata, dostęp taki powinien zostać przyznany jedynie osobom posiadającym dyplom ukończenia studiów uniwersyteckich lub innych studiów wyższych trwających co najmniej trzy lata." Po 5 latach studium prawa, są polscy magistrowie prawa tak samo profesjonalistami, jak angielscy solicitors, którzy mają jedynie 3 lata studium i dyplom licencjacki (bacherol of law), a w całej UE, także w RP dysponują prawem do postulacji we wszystkich sądach pod ich zagranicznym tytyłem zawodowym. Specjalizacja jest dziś wymogiem czasu. Prawnik specjalizujący się w prawie karnym, cywilnym albo administracyjnym jest dla klienta lepszym wyborem, niż all-arounder, który wszystkie sprawy przyjmuje, ale w niczym nie jest specjalistą. A zatem, ustanawiając ustawą jeszcze jeden samorząd magistrów prawa (doradców prawnych bez aplikacji), skończyłoby się z niczym nie uzasadnioną dyskryminacją magiśtrów prawa w dostępie do zawodu, wprowadzając większą konkurencję na rynku usług prawniczych, merytorycznie i cenowo, co wumusiłoby od wszystkich podmiotów świadczących usługi prawnicze do specjalizacji. Każdy prawnik, aby utrzymać się na rynku, byłby zmuszony specjalizowaać się w tej dziedzinie prawa, która mu najlepiej odpowiada, tak aby odrówniąc się od innych omnibusów, i oferować klientom porady prawne na wyższym poziomie, w procesach sądowym większe szanse na wygranie. Taka reforma nic by państwo nie kosztowała, a zwiększyłaby zatrudnienie wśród magistrów prawa, wpływy do ZUS-u, i wpływy z podatków, a dla klientów większy wybór cenowy i podmiotowy.. PIS – wach auf !!! PIS - obudź się z letargu i zrealizuj wreszcie przyżeczenia przedwyborcze sprzed 9 laty!

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • Szkoda, że PIS nie dotrzymał słowa(2016-09-03 13:44) Odpowiedz 52

    PIS w poprzedniej kadencji obiecywał uchwalić ustawę o doradcach prawnych. Ta ustawa miałą bardzo dobre i nowoczesne założenia. Rozdzielono bloki kształcenia, wychodząc ze słusznego założenia, że jak ktoś chce zostać cywilistą, nie ma powodu żeby dodatkowo uczył się karnego. Tak jak okulista nie uczy się proktologii, a dermatolog ortopedii.

  • obiektywne spojrzenie na sprawę(2016-09-21 22:37) Odpowiedz 00

    Nikt nie powinien być zakładnikiem czy więźniem uczelni wyższych i korporacji tylko dlatego,że chce pracować w zawodzie prawnika zawodowego.Wieloletnim więźniem trzeba dodać. Profesjonalizm,wiedza itd. to ważna sprawa,ale wyższe względy społeczne i zwykłe wymogi życia są ważniejsze.Odsiadka dla każdego kończy się pozytywnie poprzez samo zatarcie skazania.Uwieńczona jest obligatoryjnym sukcesem.A reszta życia zależna jest od samego skazanego. Myślę,że większość studentów,absolwentów,aplikantów i prawników zawodowych ma wrażenie,że jest więźniem systemu kształcenia prawników w Polsce i przy okazji bytności w zakładach karnych nie raz obserwuje,iż więźniowie w Polsce mają lepsze warunki egzystencjalne,wyżywienia ,a nawet nieodpłatnego studiowania,którego gwarantuje im konstytucja,aniżeli studenci czy absolwenci prawa. Dziwię się sądom,że mogą inaczej postrzegać tak ważne problemy.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama