6 lipca 2016 roku sąd w Pretorii pod przewodnictwem Masipy skazał Pistoriusa na sześć lat pozbawienia wolności. Sportowiec bezpośrednio po odczytaniu wyroku trafił do celi.

Prokuratura w akcie oskarżenia żądała, aby Pistorius został skazany na 15 lat więzienia. Argumentowała, że podczas procesu nie wykazał on żadnej skruchy.

Sąd tego postulatu jednak nie uwzględnił.

Prokuratura od razu zapowiedziała, że będzie apelowała o zmianę wyroku. W jej opinii sześć lat pozbawienia wolności za morderstwo jest "szokująco pobłażliwe".

W piątek sędzia Masipa uznała, że apelacja "nie ma realnych szans powodzenia".

Sprawa paraolimpijczyka ciągnie się od lutego 2013 roku, kiedy to w niejasnych okolicznościach sportowiec zastrzelił swoją partnerkę. Kobieta zginęła w toalecie, po tym jak Pistorius oddał cztery strzały przez zamknięte drzwi. Utrzymywał on, że to efekt nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, gdyż wziął ją za włamywacza.

PS/źródło: PAP