statystyki

Liczne wezwania do zapłaty nie naruszają prawa do prywatności

autor: Patryk Słowik18.08.2016, 00:00; Aktualizacja: 18.08.2016, 06:45

Przeprowadzanie postępowania windykacyjnego przez operatora telefonii komórkowej, choćby dotyczyło spornej zaległości, samo w sobie nie narusza dóbr osobistych dłużnika. Nie ma też powodu, by bezkrytycznie wiązać pogorszenie się stanu zdrowia danej osoby z faktem otrzymywania przez nią wezwań do zapłaty. Taki wniosek sformułował w niedawnym wyroku Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Reklama


Reklama


W ostatnich miesiącach w sądach pojawia się coraz więcej spraw dotyczących naruszenia dóbr osobistych przez windykatorów. Pozywani są zarówno sami wierzyciele, jak i firmy wyspecjalizowane w egzekucji długów. Linia orzecznicza robi się coraz korzystniejsza dla dłużników. Wystarczy wspomnieć, że za ugruntowane stanowisko judykatury przyjmuje się już, iż przesłanie dłużnikowi przez wierzyciela upomnienia do zapłaty zaległej należności w sposób umożliwiający zapoznanie się z treścią upomnienia przez inne niż adresat osoby, stanowi naruszenie dóbr osobistych. Można bowiem mówić o naruszeniu tajemnicy korespondencji, która podlega ochronie na podstawie art. 23 kodeksu cywilnego, i prawa do prywatności (stwierdził tak choćby stołeczny sąd apelacyjny, sygn. akt VI ACa 806/13).

Sądy chcą eliminować patologiczne przypadki, gdy wierzyciele wywierają presję na dłużnikach np. poprzez przesyłanie im pism w kopertach z dużymi napisami „DŁUŻNIK”.

Ale, jak podkreślił ostatnio Sąd Apelacyjny w Warszawie, ochrony praw zalegających z płatnościami nie można doprowadzać do absurdu. Tak zaś by się stało, gdyby uznawać powództwa klientów, którzy nie są w stanie wykazać nieprawidłowości w postępowaniu wierzycieli, a jedynych dowodów na naruszenie ich praw dopatrują się w chorobach, na które zapadli w okresie zbieżnym z odbieraniem wezwań.

Sędziowie SA podkreślili stanowczo, że aby mówić choćby o naruszeniu dobrego imienia powoda (na które powoływano się w opisywanej sprawie), potrzebne jest obniżenie zaufania do niego przez osoby trzecie. To jest zaś niemożliwe w przypadku listownych wezwań do zapłaty kierowanych w standardowych kopertach. „Jeżeli, jak twierdzi powód, rodzice odbierali jego korespondencję i w ten sposób uzyskali informacje o jego zadłużeniu, to musieli uzyskać ją w wyniku naruszenia tajemnicy korespondencji lub uzyskać te informacje bezpośrednio od syna” – zwrócił uwagę sąd apelacyjny. Takie działanie powoda lub jego bliskich nie może zaś z oczywistych względów obciążać konsekwencjami wierzyciela.


Pozostało jeszcze 49% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama