Już w nowym sezonie budowlanym będą obowiązywały uproszczone procedury prowadzenia inwestycji. Projekt nowelizacji prawa budowlanego został właśnie przyjęty przez dwie sejmowe komisje - Infrastruktury oraz Samorządu Terytorialnego, głosowanie w Sejmie odbędzie się w przyszłym tygodniu.

Rejestracja inwestycji

Zgodnie z projektem przed rozpoczęciem robót budowlanych inwestorzy nie będą już musieli ubiegać się o pozwolenia na budowę. Wystarczy zarejestrowanie jej u starosty. Wniosek o rejestrację powinien dotyczyć całego zamierzenia inwestycyjnego, czyli np. wszystkich domów na nowo powstającym osiedlu. Inwestor powinien dołączyć do niego cztery egzemplarze projektu budowlanego wraz z wymaganymi opiniami, uzgodnieniami i pozwoleniami oraz dokumentami potwierdzającymi, że projektant i osoba sprawdzająca posiadają odpowiednie uprawnienia. Niezbędne też jest dołączenie zgody urbanistycznej i oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Na sprzeciw starosta będzie miał 30 dni. Jeżeli w tym terminie nie wyda decyzji, to inwestor uzyska prawo rozpoczęcia robót budowlanych.

- Dziś pozwolenia na budowę wydawane są w terminie 65 dni. Jeżeli procedura zgłoszenia ma trwać 30 dni, to uproszczenie procesu budowlanego będzie polegało na jego skróceniu o 35 dni. W całym procesie budowlanym, który trwa często kilka lat, nie jest to więc istotne skrócenie terminu. Z całą pewnością nie usatysfakcjonuje to inwestorów - mówi Marcin Piotrowski, wiceprezes Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości.

W przypadku małych inwestycji budowlanych, jak np. budowy obiektu do 35 mkw. poza miastem, budowy ogrodzeń nie wyższych niż 2,2 m, remontów, przebudowy czy termomodernizacji, nie będzie konieczna rejestracja. Rozpoczęcie prac zależeć ma wyłącznie od decyzji samego inwestora.

Uznaniowość urzędnika

Nie w każdym jednak przypadku wystarczy rejestracja inwestycji. Jeżeli urzędnik uzna, że znacząco oddziałuje ona na środowisko lub odmówi rejestracji i zgłosi swój sprzeciw, inwestor nadal będzie musiał ubiegać się o pozwolenie na budowę.

- Rozwiązanie to daje zbyt dużą władzę urzędnikom i wprowadza wiele elementów uznaniowości. To urzędnik arbitralnie zdecyduje, czy potrzebne jest pozwolenie na budowę, czy wystarczy rejestracja. W niektórych przypadkach decyzja urzędnika może utrudniać rozpoczęcie inwestycji i wydłużyć jej realizację - mówi Jacek Bielecki, główny ekspert Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Zdaniem inwestorów takie rozwiązania sprzyjają korupcji.

Zgoda urbanistyczna

Po wejściu przepisów w życie każda inwestycja będzie mogła być prowadzona na podstawie zgody urbanistycznej. Jeżeli dana działka zostanie objęta miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, to zgodą urbanistyczną staną się same zapisy planu. Natomiast gdy działka takim planem nie zostanie objęta, to zgoda urbanistyczna musi być wydawana na podstawie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Zdaniem ekspertów sprawi to, że prowadzenie inwestycji na obszarach nieobjętych miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego nadal będzie utrudnione.

- Maksymalnie o 30-35 dni skróci się czas rozpoczynania inwestycji na tych obszarach, dla których gminy uchwaliły miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Tam, gdzie takich planów nie ma, trudno będzie uzyskać pozwolenie na budowę. Właściciel będzie musiał uzyskać zgodę urbanistyczną i wszelkie decyzje lokalizacyjne - mówi Wiesław Szczepański, poseł PiS i członek sejmowej komisji infrastruktury. Dodaje, że bez zmian w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym procedura prowadzenia inwestycji budowlanych nie zostanie uproszczona.

Użytkowanie budynków

Projekt przewiduje szybsze procedury kończenia inwestycji. Jeżeli obiekt został wzniesiony na podstawie zgłoszenia, to jego użytkowanie stanie się możliwe już po upływie 21 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o zakończeniu prac. Urzędnik w tym czasie może zgłosić swój sprzeciw oraz dokonać kontroli budowy w celu stwierdzenia, czy wszystko zostało wykonane zgodnie z projektem. Poza domami jednorodzinnymi i innymi niewielkimi budynkami, nadal obowiązkowe będzie zawiadomienie o zakończeniu prac i woli przystąpienia do użytkowania Państwową Inspekcję Sanitarną, Państwową Inspekcję Pracy i Państwową Straż Pożarną. Będą one mogły sprzeciwić się użytkowaniu w terminie 14 dni.

Niższe będą kary za nielegalne użytkowanie budynku. Dziś za takie wykroczenie trzeba zapłacić 10 tys. zł. Nowelizacja przewiduje grzywnę 5 tys. zł.

Nowe procedury budowlane wejdą w życie już po sześciu miesiącach od opublikowania nowelizacji w Dzienniku Ustaw.

W Polsce wydano 230 138 pozwoleń na budowę