statystyki

Ustawa o komornikach: plaster złamania nie wyleczy

autor: Piotr Szymaniak02.08.2016, 00:00; Aktualizacja: 02.08.2016, 06:42
dr Jarosław Świeczkowski były prezes Krajowej Rady Komorniczej

dr Jarosław Świeczkowski były prezes Krajowej Rady Komorniczejźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wielu komorników nie miałoby nic przeciwko upaństwowieniu. Dostawaliby stałą pensję, a odpowiedzialność za błędy, przynajmniej polityczna, spadałaby nie na ich środowisko, tylko na ministra sprawiedliwości – mówi dr Jarosław Świeczkowski, były prezes Krajowej Rady Komorniczej.

Reklama


Ministerstwo Sprawiedliwości szykuje ogromne zmiany w ramach prac nad nową ustawą o komornikach sądowych i egzekucji. Zacznijmy od ustanowienia wymogu uzupełniania wykształcenia przez tych, którzy do tej pory nie ukończyli studiów prawniczych. Będzie na to siedem lat. Dobry pomysł?

To bardzo ważny akt prawny tak jak i inne przepisy dotyczące egzekucji. Nie ulega bowiem wątpliwości, że efektywna egzekucja jest częścią obrotu gospodarczego. Niesprawna egzekucja skłania do niepłacenia zobowiązań, dlatego niezwykle istotne jest, żeby wszelkie zmiany prawa w tym zakresie były wprowadzane z rozwagą. Pozwoli to uniknąć negatywnych skutków, takich jak wzrost bezrobocia, spadek dochodów budżetowych czy upadek podmiotów gospodarczych. Przede wszystkim trzeba jednak zastrzec, że opieramy się tylko na zapowiedziach Ministerstwa Sprawiedliwości, gdyż projekt zmian nie został jeszcze upubliczniony. Wprowadzenie wymogu posiadania wyższego wykształcenia prawniczego jest w istocie naprawą błędu popełnionego wcześniej przez prawodawcę. Dopuścił on bowiem wykształcenie administracyjne i zwolnił komorników, którzy w chwili wejścia w życie ustawy ukończyli 35 lat, z obowiązku uzupełnienia edukacji. Kiedyś trzeba dokonać tej zmiany, jeżeli komornik ma być zawodem prawniczym. A na pewno on sam tego chce. I jeżeli chce w pełni korzystać z dobrodziejstw przynależności do zawodów prawniczych, a więc móc założyć togę i uzyskać wpis na listę radców prawnych albo adwokatów czy też wykonywać zawód notariusza, to w moim przekonaniu, czy się to komuś podoba, czy nie, musi się niestety z pogodzić z wyższymi wymogami. Trudno sobie wyobrazić, aby przekrój wykształcenia wśród komorników był większy, niż jest w tej chwili. Mamy w tej grupie zawodowej od maturzystów po magistrów, a nawet doktorów prawa. Zmiana jest więc sensowna.

W ten sposób ministerstwo chce usunąć dysproporcje w wykształceniu pomiędzy asesorami i młodymi komornikami, którzy wchodzą do zawodu, a komornikami wykonującymi go od lat.

Rzeczywiście mamy trochę do czynienia z „komornikami dwóch prędkości”. Nie może być przecież tak, że doświadczony komornik jest zdecydowanie gorzej wykształcony niż zatrudniony przez niego asesor.

Asesorzy uzyskają prawo członkostwa w samorządzie oraz mają stanowić jedną czwartą składu Krajowej Rady Komorniczej.

Z uwagi na przejściowy charakter asesury komorniczej propozycja ta wydaje się nie do końca przemyślana. Asesorzy powinni mieć wpływ na funkcjonowanie samorządów, ale nie widzę potrzeby tworzenia sztucznych parytetów. Jeśli wśród nich są osoby, którzy zechcą pracować na rzecz samorządu, to przecież i w obecnym stanie prawnym nic nie stoi na przeszkodzie, aby podjęły one tego rodzaju aktywność.

Czy wymóg uzyskania wykształcenia prawniczego przez wszystkich komorników przełoży się na jakość wykonywanej przez nich pracy? Innymi słowy, czy liczba popełnianych przez nich błędów dzięki temu się zmniejszy?

Nie sądzę, aby braki w edukacji tak prosto przekładały się na błędy. Osoby, które nie mają dyplomu magistra prawa, posiadają z kolei długoletnie doświadczenie. Nie znam żadnych statystyk na ten temat, ale uważam, że o naruszeniach nie decyduje poziom wykształcenia. Nie liczmy zatem, że podniesienie wymogów w tym zakresie doprowadzi do całkowitego wyeliminowania błędów, gdyż te w wielu przypadkach wynikają z niedoskonałości prawa. Na pewno podniesie się za to jakość pracy komorników, np. przygotowywanych przez nich pism.

Resort zamierza też zwiększyć nadzór nad komornikami poprzez częstsze kontrole przez prezesów sądu oraz przyznanie większych uprawnień ministrowi sprawiedliwości, jeśli chodzi o możliwość wszczęcia z urzędu postępowania administracyjnego.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama