Stowarzyszenie Lex Super Omnia powstało dwa miesiące temu, by bronić niezależności prokuratorów przed "dobrą zmianą". Powołało je ok. 50 śledczych.

Stowarzyszenie wybrało swoje władze, uchwaliło statut i złożyło wniosek o rejestrację.

Stołeczny sąd rejestrowy odmówił jednak rejestracji. Najpoważniejszy zarzut, jaki postawiła referendarz sądowa Małgorzata Błaśkiewicz, to zmiana statutu stowarzyszenia przed jego rejestracją. Zmienił go zarząd, a sąd uznał, że mogli to zrobić tylko członkowie założyciele.

Szef Lex Super Omnia Krzysztof Parchimowicz zapowiada, że nie będzie odwołania od postanowienia sądu. Członkowie zbiorą się jeszcze raz, na nowo powołają Lex Super Omnia i uchwalą jego statut, z poprawkami uwzględniającymi uwagi sądu.

PS/źródło: GW