statystyki

Bobrowicz: Tylko relacje pozytywne tworzą kapitał społeczny

autor: Maciej Bobrowicz26.07.2016, 10:27; Aktualizacja: 26.07.2016, 10:36
mecenas Bobrowicz

Kapitał społeczny Polaków oceniany jest na wyjątkowo niskim poziomie - wskazuje mecenas Bobrowiczźródło: Newspix

Chcę, żeby każdy radca był dumny z tego, że jest radcą, żeby o samorządzie powiedział „mój samorząd”, żeby zniknął podział na „my” i „oni”.

Reklama


Reklama


Okres urlopowy to więcej czasu niż zwykle na... czytanie książek. Mam w rękach ciekawą pracę prof. Piotra Sztompki „Kapitał społeczny”. To intrygująca pozycja na temat istotnego dla rozwoju społecznego deficytu – deficytu kapitału społecznego w Polsce. O czym zatem pisze autor? Wyróżnia on dwa rodzaje kapitału.

Pierwszy z nich – indywidualny kapitał społeczny – zaspokaja pięć naturalnych potrzeb ludzkich: dążenie do bezpieczeństwa egzystencjalnego, potrzebę kontaktu z innymi ludźmi, potrzebę „widowni do autoprezentacji”, „zwierciadła społecznego” oraz potrzebę uzyskiwania „drogowskazów do działania”. Indywidualny kapitał społeczny sprzyja sukcesom ekonomicznym i osobistym: dzięki niemu łatwiej znaleźć pracę czy zrobić karierę w biznesie.

Drugi rodzaj kapitału – tzw. kolektywny kapitał społeczny – przejawia się w częstych i wartościowych kontaktach z innymi ludźmi, poczuciu wspólnoty, dumie z przynależności i silnie ukształtowanej tożsamości społecznej. To, inaczej mówiąc, sieć pozytywnych relacji pomiędzy członkami grupy czy też organizacji. To też przyjazny klimat, otwarte kontakty, zaufanie, poczucie wspólnoty. Kapitał kolektywny sprzyja współpracy, zaangażowaniu, jakości wykonywanej pracy. Efektem tego jest świetna drużyna sportowa, zaprzyjaźniona zbiorowość lokalna czy efektywnie działająca organizacja. Społeczny kapitał kolektywny sprzyja samorządności.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • edi(2016-07-26 13:28) Odpowiedz 10

    Kiedyś radcowie byli prawnikami pracującymi w urzędach i przedsiębiorstwach państwowych. Tak jak teraz pracuje wielu magistrów prawa. No ale na początku lat 90-tych zamarzyło im się, że będa jak adwokaci. Zamkną sobie korporację, będą regulować nabór i dzięki monopolowi, który zapewnia im państwo będą kosić kasiorę od reszty frajerów, którzy muszą działać w warunkach gospodarki rynkowej. Taki radca oddając np. samochód do naprawy albo buty do szewca korzysta ze wszelkich dobrodziejstw wolnego rynku, sam natomiast podlega im w ograniczonym zakresie. Mechanik czy szewc nie mają monopolu na uslugi, więc muszą konkurować ceną i jakością. Radcowie, którzy są takimi samymi usługodawcami są w sytuacji uprzywilejowanej. Państwo zapewnia im monopol w zakresie pełnomocnictw sądowych. Mówienie o kapitale społecznym w przypadku monopoli, jest śmieszne, panie Bobrowicz.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama