statystyki

Brzydkie słowo korporacja

autor: Maciej Bobrowicz14.06.2016, 00:00; Aktualizacja: 14.06.2016, 06:33
Maciej Bobrowicz

Maciej Bobrowicz, radca prawny, mediator gospodarczy i sądowy, prezes KRRP w latach 2007–2013źródło: Materiały Prasowe
autor zdjęcia: Materialy prasowe

Jeśli Polacy nie staną po stronie „swoich” prawników, sami będą zagrożeni. Bo zależni prawnicy ich nie obronią i sprawiedliwie nie osądzą - pisze r.pr. Maciej Bobrowicz.

Reklama


Sędziowie, adwokaci, radcowie prawni od zawsze uwierali rządzących. Mają swój samorząd. Swoje postępowania dyscyplinarne. Sami demokratycznie wybierają swoje władze. No i mają gwarancje niezależności. Niezależności od każdej władzy.

Kilka lat temu przyklejono nam etykietkę „korporacja”. Niby różnicy nie ma, ale dla tych, którzy manipulują opinią publiczną i nastrojami społecznymi, jest, i to zasadnicza. Z czym kojarzy się przeciętnemu Polakowi samorząd? Z piękną ideą samorządności, czyli z czymś pozytywnym. A korporacja? W zasadzie ma pejoratywne znaczenie. W powszechnym odbiorze to moloch bez uczuć, bezwzględny i bezlitosny byt, z którym trzeba walczyć, bo na pewno krzywdzi bezbronnego obywatela. Taką ma naturę.


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama