statystyki

Kierunek: specjalizacja

autor: Ewa Maria Radlińska07.06.2016, 00:00
Łukasz Piebiak podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości

Łukasz Piebiak podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwościźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Czy prawnik musi znać się na wszystkim, czy może powinien być szczególnie dobry w jednej, wybranej dziedzinie? Sędziowie i prokuratorzy coraz wyraźniej stawiają na to drugie. A w szeregach pełnomocników nabiera rumieńców dyskusja o tym, czy ewentualny tytuł specjalisty powinien podlegać certyfikacji i na jakich zasadach.

Reklama


Czy specjalizacja sędziów to dobry kierunek?

Zdecydowanie tak, choć warto uważać, by nie przekroczyć pewnej granicy. To trochę tak jak z kształceniem uniwersyteckim i wyborem, czy chcemy od pierwszego roku studiów szkolić eksperta w danej dziedzinie, który poza nią niczego nie wie i niewiele potrafi, czy też wolimy zachować pewien rys uniwersalny. W sądownictwie ta dyskusja trwa od dawna, choć w Polsce nie jest jeszcze tak bardzo widoczna. Nie wszyscy uważają, że sędzia specjalista to w każdych warunkach najlepsze rozwiązanie. Zwłaszcza w Skandynawii przywiązanie do idei sędziego uniwersalisty jest spore, a trzeba mieć na względzie, że tamtejsze systemy sądownicze są uważane za bardzo wydajne.

To jak to u nas ma wyglądać docelowo?

Trwają jeszcze analizy, mogę jednak wstępnie powiedzieć, że chcielibyśmy znacząco podnieść stopień specjalizowania się sędziów, m.in. poprzez koncentrację wybranych kategorii spraw w niektórych sądach. To oczywiście żadne novum, już dziś wymiar sprawiedliwości w ten sposób radzi sobie z trudniejszymi czy niezbyt często występującymi sprawami, czego dowodzą np. znacząco rzadsza niż w przypadku specjalizacji podstawowych (cywilna i karna) sieć sądów gospodarczych czy też wyznaczanie tylko niektórych sądów jako właściwych w zakresie przestępstw związanych z prawami autorskimi. Uważamy, że należy ten proces rozszerzyć. Można również powiedzieć, że zaczynamy testowanie nowej, obiecującej idei w tym obszarze.

Jakiej?

Specjalizacji już w ramach danego sądu, w takim zakresie, w jakim lokalne uwarunkowania, tj. nade wszystko struktura wpływu, tego wymagają. Służy temu obowiązująca od 1 stycznia br. w nowym regulaminie urzędowania sądów powszechnych możliwość, by za zgodą wszystkich sędziów w wydziale sprawy z danej kategorii kierowane były do jednego czy większej liczby sędziów, którzy zajmą się rozpatrywaniem wyłącznie ich. Nie ograniczamy przy tym w żaden sposób wyboru sędziów, więc jest to bardzo elastyczne rozwiązanie.

Działa?

Zaczyna się przyjmować. Mamy sygnały, że wykorzystywane jest np. w sprawach karnych wykonawczych, tam gdzie nie wyodrębniono w ramach wydziałów karnych sekcji wykonawczych, ale też np. w sprawach z zakresu zamówień publicznych w ramach wydziału gospodarczego. Jeżeli weszłaby w życie przygotowywana wielka reforma ustroju sądów powszechnych, chcielibyśmy ten projekt rozwinąć, być może powierzając decyzję o utworzeniu takich dodatkowych specjalizacji sędziowskich organom samorządu sędziowskiego. W końcu nikt lepiej niż sędziowie sprawujący władztwo jurysdykcyjne na danym terytorium nie wie, jakie są na miejscu potrzeby. Oczywistością jest bowiem stwierdzenie, że inne wyzwania stoją przed sędziami w wielkich miastach, a inne w mniejszych czy tych położonych np. na terenach przygranicznych.

Jakie zmiany legislacyjne są więc teraz potrzebne?


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama