statystyki

Strategia procesowa: zniszczyć przeciwnika

autor: Ewa Maria Radlińska03.06.2016, 06:34; Aktualizacja: 03.06.2016, 06:43

Prawnicy, aby poprawić sytuację swojego klienta, kreują i zaklinają rzeczywistość. Czasami odbywa się to na granicy etyki, a niejednokrotnie jest ona przekraczana.

Reklama


„Johnny i jego prawnicy zrobią wszystko, żeby zdyskredytować i oczernić Heard, używając do tego możliwie jak największej ilości osób” - miał powiedzieć informator magazynu The Post w związku z rozpoczynającym się właśnie jednym z najgłośniejszych procesów rozwodowych aktorów Johnny’ego Depp’a i Amber Heard. Cytat ten przedrukowały media na całym świecie, w tym choćby polski portal Pudelek, donoszący codziennie o wydarzeniach w małżeństwie tej pary. I choć fani gwiazd emocjonują się przede wszystkim relacjami między niedawno jeszcze zakochanymi aktorami, to prawnik.pl bliższa jest rola prawników, którzy zgodnie z doniesieniem brukowców „zrobią wszystko, żeby zdyskredytować i oczernić Heard”. Czyli co konkretnie zrobić mogą mając taki cel? - Adwokat może publicznie wypowiadać się w imieniu swojego klienta, ale nie w celu zniszczenia reputacji i wiarygodności drugiej strony, a wyłącznie po to, aby zabezpieczyć interesy osoby którą reprezentuje - wskazuje adwokat Piotr Barczak i zastrzega, że wypowiada się nie znając sprawy Depp-Heard i nie ma pojęcia, kto w tej sprawie mówi prawdę, a kto oczernia czy szkaluje.

Takie sytuacje - próby niszczenia przeciwnika procesowego - zdarzają się jednak i to także w polskich procesach. Czy to droga skuteczna? - Niestety często tak. To cała prawda o życiu, że można po trupach dojść do celu - przyznaje radca prawny Michał Paprocki. Dodaje jednak, że dobry prawnik nie musi sięgać po inne argumenty, niż te merytoryczne.

Etyczne upublicznienie sporu

Mec. Barczak tłumaczy, że kwestia zabierania głosu publicznie w sprawach dotyczących klientów nie została jednoznacznie rozstrzygnięta i budzi kontrowersje wśród samych adwokatów.

- Powszechność tej praktyki i tolerowanie jej przez organy dyscyplinarne pozwala jednak przyjąć, że adwokat ma prawo wypowiadać się publicznie w imieniu swojego klienta. Podstawą takiego stanowiska może być przepis Kodeksu Etyki Adwokackiej, który stanowi, że celem podejmowanych przez adwokatów czynności zawodowych jest ochrona interesów klienta, a który nie ogranicza jednak działania adwokatów do sali sądowej - wskazuje mec. Barczak. I tłumaczy dalej, że adwokat, zgodnie z kodeksem etyki zawodowej, nie ponosi odpowiedzialności za zgodność z prawdą faktów podanych mu przez klienta. Może więc wypowiadać się w oparciu o informacje uzyskane od mocodawcy i nie ma obowiązku ich weryfikować. Powinien jednak wystrzegać się formułowania mało prawdopodobnych stwierdzeń. Osobną kwestią jest forma, jaką nadaje swoim wypowiedziom.

- Tutaj również granice wyznacza kodeks etyki, który stanowi, że przy wykonywaniu czynności zawodowych, adwokata obowiązuje zachowanie zasad rzeczowości, oraz, że adwokat powinien zachować umiar i oględność w wypowiedziach. Kodeks dotyka też materii przytaczania drastycznych okoliczności lub wyrażeń, i w tym zakresie stwierdza, że adwokat powinien nadać swemu wystąpieniu taką formę, aby nie uchybiać godności zawodu adwokackiego - wyjaśnia mec. Barczak.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama