statystyki

Szybciej, ale nie lepiej

autor: Dawid Sześciło17.05.2016, 00:00; Aktualizacja: 17.05.2016, 06:25
Dawid Sześciło

Dawid Sześciłoźródło: Materiały Prasowe

Materializują się zapowiedzi sprzed kilku miesięcy o uproszczeniu i skróceniu rządowego procesu legislacyjnego - pisze dr Dawid Sześciło.

Reklama


Od początku kadencji obecnego parlamentu najważniejsze i najbardziej kontrowersyjne inicjatywy rządzącej większości (z wyjątkiem programu 500 plus) wchodziły na ścieżkę legislacyjną jako projekty poselskie. Przyczyna była prosta – rządowy proces decyzyjny był zbyt skomplikowany, a przede wszystkim na tyle czasochłonny, że zahamowałyby legislacyjny blitzkrieg. Już jednak kilka tygodni po wyborach pojawiły się zapowiedzi, że w niedługiej perspektywie rządowy proces legislacyjny czeka rewolucja.

Idea ta właśnie nabiera realnego kształtu. Na stronach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pojawił się projekt zmian w regulaminie pracy rządu. Po pierwsze, zakłada on rezygnację z wymogu przygotowywania dla każdego projektu ustawy założeń, których przyjęcie przez Radę Ministrów poprzedzało podjęcie prac nad właściwym tekstem projektu. Po drugie, ocena skutków regulacji nie będzie już obejmowała tzw. testu regulacyjnego, czyli wstępnego rozpoznania, czy dany projekt wymaga regulacji i na kogo może ona ewentualnie wpływać. Po trzecie, zrezygnowano z wyraźnego przypisania szefowi KPRM odpowiedzialności za koordynację procesów oceny skutków regulacji. Po wejściu w życie znowelizowanego regulaminu pracy rządu będzie mógł się tym zajmować inny, wyznaczony członek Rady Ministrów.

Te trzy zabiegi wystarczą, by mówić o faktycznym demontażu modelu tworzenia prawa wprowadzonego reformą regulacyjną z 2009 r. Jej celem było podniesienie jakości „produkcji legislacyjnej”, uczynienie procesu tworzenia prawa bardziej przejrzystym oraz zahamowanie inflacji prawa. Ostatniemu celowi miał służyć zwłaszcza test regulacyjny i bardziej uporządkowana i oparta na dowodach procedura oceny skutków regulacji, oparta na założeniu, że regulacja ustawowa powinna być ostatecznym, a nie podstawowym narzędziem rozwiązywania problemów społecznych czy gospodarczych.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama