statystyki

Najpierw upoważnienie, potem wysłanie na sprawę

autor: Ewa Maria Radlińska28.04.2016, 06:58; Aktualizacja: 28.04.2016, 07:03

Choć sądy dopuszczają tymczasowo - co do zasady - aplikantów i adwokatów czy radców prawnych do udziału w sprawie bez dokumentu upoważnienia czy substytucji, to nie można liczyć na to, że tak będzie zawsze w każdej sytuacji.

Reklama


Rozprawy, czy inne czynności zawodowe pełnomocników czy obrońców rzadko kiedy zaczynają się i kończą punktualnie. To powoduje, że trudno znaleźć prawnika, który nie był zmuszony ratować sytuacji w przypadku kolizji terminów rozpraw czy innych czynności wysyłając na rozprawę zastępcę, bez wręczenia mu substytucji, czy upoważnienia. I choć jest to powszechna praktyka, gwarancji, że ów zastępca zawsze do sprawy zostanie dopuszczony, nie ma.

Taki orzech do zgryzienia miał aplikant w opisywanym w prawnik.pl wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z 18 stycznia 2016 r. (sygn. akt I C 2125/14). Sąd nie dopuścił bowiem do udziału w rozprawie na początku 2016 r. pełnomocnika pozwanego lotniska. Był to właśnie aplikant, który działał w zastępstwie adwokata. A sąd nie pozwolił mu na udział w sprawie, ponieważ nie posiadał upoważnienia. Sąd wskazał, że może dopuścić do udziału taką osobę, jeżeli zachodzi potrzeba podjęcia naglącej czynności. A tu taka nie zachodziła. Aplikant stając w sądzie jednocześnie złożył pismo z zarzutami do opinii biegłego. Sąd zwrócił mu jednak pismo, wskazując, że powinien je złożyć na dzienniku podawczym, ponieważ na rozprawie działać mogą jedynie osoby mające status strony lub pełnomocnika.

- Ten przypadek wyraźnie pokazuje, że sprawność postępowania sądowego jest wypadkową postawy wszystkich jego uczestników. Rolą sądu jest odpowiednie dyscyplinowanie fachowych pełnomocników, tak, aby rozstrzygnięcie nastąpiło w rozsądnym terminie. W przypadku ustanowienia substytuta pełnomocnik powinien zadbać o to, aby jego zastępca był odpowiednio przygotowany do dalszego prowadzenia sprawy. Wydaje się, że pierwszorzędne znaczenie ma tutaj udzielenie samej substytucji, które pozwala zastępcy na wykonywanie czynności w imieniu strony procesowej - komentuje sędzia dr Sebastian Ładoś ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA (SPP IUSTITIA).

W procesie cywilnym

Adwokat Rafał Dębowski, członek Naczelnej Rady Adwokackiej, wskazuje, że nie widzi żadnych powodów, by w stosunku do aplikantów nie stosować ogólnych zasad procesowych pozwalających sądowi na tymczasowe dopuszczenie do występowania w sprawie osoby nielegitymującej się upoważnieniem.

A mówi o tym art. 70 par. 2 kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z nim, sąd może dopuścić tymczasowo do czynności stronę niemającą zdolności sądowej lub procesowej albo osobę niemającą należytego ustawowego umocowania, z zastrzeżeniem, że przed upływem wyznaczonego terminu braki będą uzupełnione, a czynności zatwierdzone przez powołaną do tego osobę.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama