RPO zdecydował się interweniować w tej sprawie ze względu na wnioski płynące od osób pokrzywdzonych, dotyczące umarzania śledztw o zbrodnie komunistyczne ze względu na upływ terminu przedawnienie.

Co prawda w ustawie z 12 lipca 1995 r. o zmianie kodeksu karnego, kodeksu karnego wykonawczego oraz o podwyższeniu dolnych i górnych granic grzywien i nawiązek w prawie karnym ustalono początek terminu przedawnienia, niemniej nie zmieniono jego okresów, co w przypadku występków zagrożonych karą od 3 do 5 lat pozbawienia wolności, skutkowało jedynie fikcyjnym odżyciem przedawnienia.

Zdaniem rzecznika nie daje to ścigającym żadnych szans skutecznego działania.

W tym stanie rzeczy "przepis art. 108 par. 2 k.k. narusza prawo pokrzywdzonych, ofiar zbrodni komunistycznych, do sądu. Uniemożliwia im bowiem dochodzenie naruszonych przez przestępstwo interesów, które najpierw nie mogły być chronione z przyczyn politycznych, zaś potem – z powodu trudnej do uzasadnienia decyzji ustawodawcy"- wskazuje RPO

Dodaje, że "obywatel, któremu państwo przyznaje teoretycznie możność skorzystania z prawa, nie powinien być pozbawiany rzeczywistej możliwości uczynienia zeń użytku. W przeciwnym bowiem razie, naruszona zostaje zasada zaufania obywatela do tego państwa i stanowionego przezeń prawa, co godzi w art. 2 konstytucji."

PS