statystyki

Dyżurni chłopcy do bicia

autor: Piotr Szymaniak05.04.2016, 00:00; Aktualizacja: 05.04.2016, 06:27

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada zupełnie nową ustawę o komornikach sądowych i egzekucji. W zespole pracującym nad projektem nie ma ani jednego komornika, a o szczegółach resort oficjalnie informować nie chce z obawy przed lobbingiem. Pytanie, czy po ostatnich zmianach w prawie rzeczywiście jest aż tak dużo do poprawiania.

Reklama


Reklama


Elektryzują zwłaszcza zapowiedzi o ponownym upaństwowieniu komorników. Dziś są oni funkcjonariuszami publicznymi działającymi przy sądach rejonowych, ale powierzone im ustawą czynności wykonują na własny rachunek. Perspektywa powrotu do rozwiązania sprzed 2001 r., zgodnie z którym zamiast prowadzić własne kancelarie mieliby być pracownikami sądu, potęguje niepewność. Część przedstawicieli tej grupy zawodowej rozważa zmianę profesji lub składa akces do innych samorządów prawniczych. Choć pojawiły się pogłoski, że zespół pracujący pod kierunkiem Patryka Jakiego, podsekretarza stanu w MS, podobno zarzucił już koncepcję upaństwowienia egzekutorów, to sam wiceminister nie chce tego potwierdzić. – Nie rozumiem niepokoju komorników. Przecież w ustawie nie znajdzie się zapis, że wszystkich ich postawimy pod ścianą i rozstrzelamy. Jeśli będziemy mieli gotowy projekt, przedstawimy go do konsultacji. Na tym etapie nie chcemy ujawnić szczegółów, by nie narażać się na potężny lobbing ze strony tego środowiska – tłumaczy Jaki.

Wiceminister w połowie marca zawiesił w obowiązkach i złożył wniosek o wydalenie ze służby komornika z Bełchatowa oraz skreślenie z wykazu pracującego w jego kancelarii asesora. Podstawą zdecydowanej reakcji był zarzut dotyczący nieprawidłowości przy zajmowaniu ruchomości. Asesor w trakcie czynności miał odebrać niebędącej niczyim dłużnikiem kobiecie z dzieckiem wiele niezbędnych do prowadzenia gospodarstwa domowego przedmiotów, w tym grzejnik, pralkę, łóżko, zmywarkę i telefon komórkowy.

Właśnie to bulwersujące wydarzenie sprawiło, że wielu polityków (prócz Patryka Jakiego także m.in. niezależna senator Lidia Staroń) po raz kolejny zaczęło przekonywać do potrzeby stworzenia przepisów zabezpieczających nie tylko interesy wierzycieli i dłużników, lecz także osób trzecich, które niejednokrotnie są poszkodowane nieprawidłowymi czynnościami egzekucyjnymi.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama