statystyki

Żurek z KRS: Ja też pozwolę sobie na więcej [FELIETON]

autor: Waldemar Żurek18.03.2016, 08:24; Aktualizacja: 25.03.2016, 10:06
Waldemar Żurek, rzecznik KRS, fot Wojtek Górski

Waldemar Żurek, rzecznik KRS, fot Wojtek Górskiźródło: Materiały Prasowe

W DGP (39/2016) ukazał się felieton Miry Suchodolskiej „Rozwalić układ sądowy”. Chciałbym się do niego odnieść. Zacznę jak pani redaktor – wszak to felieton – „gatunek, w którym autor może sobie pozwolić na więcej”.

reklama


reklama


 Myślę, że autorka świetnie to zrozumie, bo jak sama pisze, „musi sobie ulżyć”, a ma na myśli sprawy sądowe. Szkoda, że przy tej okazji zapomina o warsztacie dziennikarskim i w ten sposób przynosi sobie ulgę. Osobiście polecałbym bieganie lub worek bokserski, ewentualnie spacery po lesie. Gwarantuję, że to skuteczniejsze.

Teraz do rzeczy. Zacznę od końca i posłużę się cytatem: „W jaki sposób mamy żądać od społeczeństwa respektu dla prawa, jego przestrzegania? Czy możemy wymagać szacunku dla sądów i ludzi, którzy w nich wydają wyroki? W imieniu Rzeczpospolitej? Tak, pod warunkiem, że uda się zdemontować ten patologiczny układ”. Cóż, generalizowanie to specjalność autorki. Mam nadzieję, że zdemolowanie tego „patologicznego układu”, a jak dobrze rozumiem, chodzi o sądownictwo jako całość, nie jest podyktowane wiejącymi obecnie wiatrami historii. Niestety dostrzegam codziennie takie postawy: „muszę zrobić odpowiednie wrażenie, bo kredyt, bo dziecko”... Oczywiście to zjadliwa uwaga, ale przecież w felietonie mogę sobie pozwolić na więcej.

DGP to mój ulubiony dziennik. Darzę go szacunkiem za obiektywizm, profesjonalizm i różnorodność poglądów. Pani redaktor opisuje m.in. sprawę krakowskich biznesmenów, których historia stała się kanwą filmu „Układ zamknięty”. Jest tam pokazana patologia w pracy m.in. prokuratury. Oglądałem go wielokrotnie – świetni aktorzy, dobry scenariusz. Można go zaliczyć do klasyki kina tego gatunku. Oczywiście patologie można śledzić w każdej dziedzinie życia społecznego. Nieważne, czy to pijany sędzia, czy sprzedajny dziennikarz, który bierze pieniądze, powołując się na wpływy. Jednak starajmy się zawsze przedstawiać dwie strony medalu. Pani redaktor w swoim felietonie opisuje wyrok krakowskiego sądu z 2013 r., który skazał, tu warto zaznaczyć, jeszcze nieprawomocnie, biznesmenów, którzy stali się pierwowzorami bohaterów filmu. Rozmawia nawet z jednym z nich, który, co jest normalne w takiej sytuacji, zarzuca sądowi błędy. Zadziwia mnie jednak fakt, że redaktor zajmuje się sprawą akurat na kilka dni przed rozpatrywaniem jej przez sąd drugiej instancji, a w tym specyficznym felietonie nie ma ani jednego cytatu z aktu oskarżenia czy uzasadnienia sądu, który wydał nieprawomocny wyrok. Do rzecznika prasowego sądu też chyba nie chciało się zadzwonić.

Później pani redaktor opisuje przypadek asystentki sędziego, która zdaniem autorki, naraziła się prezesowi i przez to straciła pracę. A teraz niesprawiedliwy i okrutny sąd „nie spieszy się, żeby się tym zająć” i pani redaktor pyta: „Czy normalny, zdrowy na umyśle sędzia zrobi coś, co uderzałoby w interesy innego sędziego? Musiałby, proszę o wybaczenie, być wariatem”. Chyba muszę w tym miejscu zaprosić panią redaktor na rozprawy dyscyplinarne, które od lat są jawne, a jako lekturę polecić „Zbiór urzędowy orzecznictwa SN w sprawach dyscyplinarnych”, by mogła się przekonać, jak surowi potrafią być sędziowie dla tych sędziów, którzy łamią zasady etyki. Ciekaw jestem, czy pani redaktor wyleciałaby z zawodu po jednorazowym nadużyciu alkoholu? Takie właśnie wyroki wydaje Sąd Dyscyplinarny i nikogo nie obchodzi, że sprawca miał np. 20 lat nienagannej pracy.

Oczywiście pani redaktor nie omija opisania przypadku, jakim jest pijany sędzia, który miał orzekać pod pływem alkoholu. Jak pisze, sprawa się przedawniła, a bezkarny sędzia wygrał zaległe pobory, a potem bezczelnie pognał z pozwem przeciwko dziennikarzowi, który opisał tę sprawę. Bardzo chciałbym poznać szczegóły tej sprawy, w jakich okolicznościach to się wydarzyło i jakie były rzeczywiste powody, które miały doprowadzić do bezkarności sędziego. Może razem z panią redaktor moglibyśmy coś poprawić w systemie, tym bardziej że kiedyś sądy dyscyplinarne były niejawne i opieszałe. Dziś jest inaczej, wszystko się zmieniło kilka lat temu. Rozprawy są jawne i każdy dziennikarz czy obywatel może w nich uczestniczyć.

Ostatni przypadek, który opisuje pani redaktor, dotyczy sędziego jednego ze stołecznych sądów, którego stan psychiczny budził wątpliwości. Znów pani redaktor bezradnie rozkłada ręce i podkreśla, że wszyscy wiedzieli o jego problemie, ale nikt nie mógł nic zrobić, bo „nie można przecież Wysokiego Sądu wysłać na przymusowe badania psychiatryczne. A szkoda. Nie raz, nie dwa by się to przydało”. Tu chyba pani redaktor wykazała się dodatkowo, delikatnie mówiąc, brakiem znajomości przepisów. Informuję zatem, że art. 70 § 2 prawa o ustroju sądów powszechnych mówi, że „Z żądaniem przeniesienia w stan spoczynku oraz zbadania niezdolności do pełnienia obowiązków przez sędziego i wydania orzeczenia może wystąpić (...) właściwe kolegium sądu”.

Na koniec pani redaktor cytuje znane powiedzenie „Sąd orzekł jak orzekł, a nikomu nic do tego”. Mam nadzieję, że pani redaktor ma świadomość, że do sądów wpływa rocznie ponad 15 mln spraw i nie ma na świecie takiego wymiaru sprawiedliwości, w którym nie zdarzałyby się błędy czy pomyłki. Tak jest w Niemczech czy USA, które często stawiane są nam za wzór, ale w związku z tym żaden poważny dziennikarz w szanowanym piśmie nie postuluje, by „zdemontować ten patologiczny układ”. To, że do wielu zabójstw dochodzi przy użyciu noża, nie oznacza, że od jutra chleb kroimy łyżką. Nawet przy krojeniu chleba można się boleśnie zaciąć. Pewnie każdy miał takie doświadczenie, ale nikt nie rezygnuje z krojenia nożem!

Nie znam pani redaktor osobiście, więc zajrzałem do Wielkiego Brata-Internetu, gdzie pod nazwiskiem pani redaktor pojawił się taki opis: „Jestem świetnym dziennikarzem i jeszcze lepszym redaktorem. Znam się na socjologii, psychologii, makroekonomii, hotelarstwie (technik hotelarz primo voto), polityce. Pracowałam w Super Expressie, Newsweeku, Polsce the Times, Dzienniku Gazecie Prawnej (o radiu nie wspomnę). Umiem zarządzać zespołem i w miękki sposób wypruwać z niego flaki. Nawet jak zwalniam, to mnie lubią...”. Nie wiem, czy pani redaktor pisała to osobiście, ale felieton ma swoje prawa, więc zacytowałem. Nie będę sprawdzał i pytał ludzi, których pani zwalniała, czy rzeczywiście panią lubią, ale mam nieodparte wrażenie, że jeśli była pani dziennikarką tabloidu, to w pani felietonie ten fragment doświadczenia zawodowego wziął górę nad doświadczeniem dziennikarki DGP. Proponuję szklankę zimnej wody.

Jak to dobrze, że to tylko felieton i można sobie pozwolić na więcej.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Asystent sędziego(2016-03-18 11:06) Odpowiedz 3312

    Chapeau bas Panie Sędzio, jak to mawiała Nasza Noblistka Wisława Szymborska: "Geniaaalneee"...

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • po sędziowskim a bez szans na łańcuch (2016-03-18 10:41) Odpowiedz 3016

    Fajny udany felieton - i nawet momentami powodujący uśmiech ale prawda taka, że środowisko sędziów to jednak środowisko ludzi często (nie zawsze) roszczeniowych, rozpuszczonych i przekonanych o własnej wyższości nad światem - latami żyliście w enklawie dobrobytu i kiedy ustawa przywraca normalność - 80 % pensji na chorobowym zamiast 100% wielu gardłuje o poczuciu krzywdy - do kogo?- do asystentów i sekretarzy, którzy zawsze mieli to 80% i których uposażenia nie sięgają nawet 1/4 sędziowskiego- weźcie łyk zimnej wody dla otrzeźwienia i weźcie się do roboty, bo na wasze miejsce jest tabun chętnych po aplikacjach, z doktoratami, ze znajomością języków, którzy za te 80 % będą pracować 3 razy ciężej niż obecna ekipa (niejednokrotnie BMW). Co do samorządu i dyscyplinarek to przebudzenie nastąpiło na ostatnią chwilę- wszyscy już chyba zauważyli że jeśli tzw. samorządy nie oczyszczą się same to zrobi to za nich ktoś z zewnątrz.

  • anna(2016-03-18 19:39) Odpowiedz 262

    Panie sędzio, to co Pan stwierdził w tym felietonie, to może dotrzeć jedynie do tych co nigdy nie musieli korzystać z tego przybytku niby wymiaru sprawiedliwości, Faktycznie bowiem patologia kwitnie w sądach w najlepsze, a w małych miejscowościach działają układy na linii adwokat, prokurator, sędzia i wyroki załatwia się na telefon. Nie piszę tego ot tak sobie, ale jeżeli mam kilka prostych spraw i chodzę z nimi już przez dziesięć lat po wszystkich instancjach, prokuratorach, to i przy okazji napatrzyłam się i naczytałam tyle bzdur, że mogę już dziś powieść napisać. Szkoda tylko, że ci sędziowie co bzdury wydają, że żadnej odpowiedzialności nie ponoszą i jeszcze co miesiąc po dziesięć tysięcy z budżetu kasują, a ja skąd mam mieć pieniądze na wpisy, opłaty, koszty, itd. to już nikogo nie obchodzi. Jednym zdaniem można stwierdzić, że buja Pan w obłokach, bo nie zna Pan tego wypaczonego wymiaru od strony klienta, który tak faktycznie nic normalnie nie może załatwić. Dam Panu jeden przykład, składam w pierwszych dniach 2016 roku skargę na przewlekłość i piszę czego nie zrobiono w 2015 roku, sąd oddala i w uzasadnieniu pisze co zrobiono w 2016 roku, a co nie było w ogóle treścią skargi, i co, ano załatwione, dalej niezaskarżalne więc zrobili co chcieli i tak wygląda właśnie orzekanie "sąd orzekł jak orzekł i nikomu nic do tego". I takich przykładów mam dziesiątki, więc uważam, że artykuł pani Suchodolskiej był jak najbardziej prawdziwy, bo to co wymieniła, niestety ale ma odzwierciedlenie w rzeczywistości.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Joanna żakowska(2016-03-19 07:35) Odpowiedz 237

    KRS powinno być natychmiast rozwiązane ! To sprzeniwierzanie naszych pieniędzy . Miała służyć chronieniu niezawisłość a chroni bezkarność sędziów ! Ogromna szkodliwość społeczna . Pan Żurek sam manipuluje faktami . Tyle spraw wynika z fatalnej organizacji pracy a przede wszystkim nagminnego i oczywistego dla sędziów nie czytania akt sprawy...Nie ma trybu skargowego bo sędzia nie zrobi nic złego drugiemu koledze...Jak to się dzieje , że ludzie o takiej mentalności , charakterze decydują o czyimś życiu , zdrowiu , majątku ?!

  • sa(2016-03-18 16:22) Odpowiedz 2311

    Sitwy te sądowe, komornicze, syndyków ,prokuratorów, adwokatów (dostali podwyżkę o ok.100% w cennikach MS, jaka firma prywatna może na taki wzrosty cen usług sobie pozwolić na rynku -padła by od razu ) itp jak mówił jeden ważny Pan,czasami wychodzą na jaw ,co bardzo niszczy dobre imię tych organów .Nam przynoszą szkody , kłopoty , łamie poczucia sprawiedliwości dla zwykłego ludu w postaci złych wyroków ,postanowień czy zajęcia cudzego mienia, nie reagowania krzywdę, na oszukańcze piramidy finansowe np. szczyt góry lodowej Amber Gold straty dla ludu ok. 800mln +dot. ok.800osób( w dużej części nie zwrócone do dziś).Zabieranie traktorów (rej.Łodzi,Mławy) , aut ,domów ,rujnowanie firm. Tym Pan wysoki sędzia z nadzoru powinien się zająć , a nie usiłować rozmydlać sprawy opisane w art., podważać czyjeś przytoczone fakty. Bo w innym przypadku to będzie ,że Pan sędzia nie zrozumiał zła jakie ludowi firmom się działo przez lata . Dlaczego lud w wyborach głosowaniem zażądał zmiany tego patologicznego kolesiowskiego , teoretycznego Państwa !!!!!.

  • T1000(2016-03-18 17:44) Odpowiedz 212

    Panie Sędzio, a z prof. Łętowską podejmie Pan polemikę o stanie sądownictwa???

  • pimpam(2016-03-18 21:28) Odpowiedz 218

    Ani dowcipny ani rzeczowy ten felieton. Jak długo środowisko nie podejmie rzeczowej rozmowy tylko będzie się zajmowało odwracaniem uwagi od rzeczywistych problemów, które w nim tkwią, tak długo nie odzyska społecznego szacunku. Pan Żurek pisze gładko i składnie, ładnym językiem, ale treści w tym tekście niewiele, podobnie jak w odpowiedzi na artykuł sędzi Łętowskiej o bylejakości pracy sędziów. Widoczna jest za to postawa charakterystyczna dla wielu przedstawicieli tego środowiska - pycha i arogancja skryta pod pozorami rzeczowości i fachowości. Ćwiczą ją zapamiętale w setkach byle jakich sądowych uzasadnień. Niestety, zbyt,często mam okazję podziwiać u tych "najlepszych z najlepszych", jak ktoś napisał, wyjątkową ciasnotę umysłową, zadziwiający brak życiowej wiedzy i doświadczenia, skutkujące nieumiejętnością oceny dowodów.

  • StAAbrA(2016-03-18 19:01) Odpowiedz 217

    Zwykła pyskówka autora - i zero argumentów , jak zwykle , no bo i skąd . M-me Suchodolska owszem , podała kilka przykładów - pro forma , a nie po to , by kogokolwiek oświecić i przekonać . A monsieur Żurek niech nie udaje głupiego , że nie wie o co chodzi . A jakby co , to lektura donosów na szambo sędziowskie , zalegających MS , pomoże z pewnością na cyrkulację oleum , lepiej niż zimna woda .

  • leming (2016-03-18 14:13) Odpowiedz 195

    No mądrego zawsze warto poczytać. No i taki autorytet posłuchać i zastosować się do jego rad. No to weźmy na ten przykład wyrok sądu dyscyplinarnego SNO 43/15. Pan sędzia okazał się zwykłym kryminalistą, został skazany za przestępstwo, nagle okazało się, że jest coś nie tego z jego stanem zdrowia psychicznego, ale mimo to też pracował nawet jak był zawieszony, potem uciekł na emeryturę i po 4 latach od wyroku doczekał się orzeczenia dyscyplinarnego. Ale nie ma się co obawiać. Otóż sąd dyscyplinarny skazał go na brak podwyżki emerytury na 3 lata. Nawet nie zabrał mu tej emerytury. Dożywa spokojnie swoich dni na sutej emeryturze, ba nawet ma nadal immunitet. Pozdrawiam Panie Sędzio Żurek. Jak Pan to pisze postarajmy się coś ulepszyć i naprawić. Zaprawdę lektura wyroków sądów dyscyplinarnych jest wielce pouczająca.

  • podsądny(2016-03-19 23:21) Odpowiedz 150

    Szanowny Panie sędzio Żurek, zdziwiłbym się gdyby pisał Pan coś innego, wszak jest Pan sędzią a jak mówi przysłowie "Kruk krukowi oka nie wykole" i myślę że to mówi wszystko o was sędziach i KRS w której odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów jest fikcją, vide ilość skarg która do was wpływa do ilości wszczętych i toczących się postępowań dyscyplinarnych. Zapewne 99% tych skarg piszą pieniacze (oczywiście w waszej ocenie) dlatego nie warto się nimi zajmować hehehe. Nie dziwcie się że ocena społeczeństwa polskiego wymiaru tzw. sprawiedliwości jest tak niska jak jest, bo to jest patologia i można to powiedzieć z pełną świadomością, ale wy się w tym czujecie oczywiście jak ryba w wodzie, bo i tak wam nikt nie jest w stanie nic zrobić, sędzia może orzec że białe jest czarne i oczywiście nikt niema prawa krytykować jego wyroku (bo niezawisły) i wie Pan co, druga instancja utrzymuje to orzeczenie w mocy, ale przypuszczam że Pan dobrze o tym wie że tak jest. Miałem dużo styczności i mam dalej z naszymi sądami i nie obrażając nikogo, ale jak czytam czasami te głupoty w uzasadnieniach to mam wrażenie że większość sędziów to albo totalne "głąby" albo takich udają bo "pierdoły" które piszą są czasami tak rażące, że jak czyta to człowiek który nie wie jak to w sądach wygląda to myśli że to żarty, a człowiek (klient sądu) to czyta i narasta w nim złość że nic na taką głupotę nie może poradzić bo napisał to "niezawisły" sędzia. Dlatego popieram nasz obecny rząd i mam nadzieję że "rozwali" tą patologię sądowniczą.

  • PrSD(2016-03-18 15:33) Odpowiedz 103

    Nie wiem w jaki sposób Pan "leming" z postanowienia o dopuszczenia dowodu z opinii biegłego w sprawie SNO 43/15 wyciągnął takie wnioski. Polecam uważne czytanie ze zrozumieniem aby nie narazić się na odpowiedzialność karną i cywilną za naruszenie dóbr osobistych. Felieton trafny. A Panu sfrustrowanemu po egzaminie wskazuję, że nie ma nic na skróty - biorąc pod uwagę treść komentarza, sposób wysławiania się i formułowania myśli nie dziwię się, że "nie ma szans na łańcuch". Zabrakło obiektywnych informacji - że była armia aplikantów, nikt niczego nie obiecywał. I po takim egzaminie/aplikacji należy się chociażby elementarny szacunek dla wymiaru sprawiedliwości, pokora oraz cierpliwość. A nie roszczeniowa postawa i wyładowywanie frustracji oraz pranie brudów publicznie. Krótka piłka - dostają się najlepsi. Przegrywać należy z godnością. Zwycięzcy pogratulować. Pozdrawiam

  • RB (2016-03-19 14:45) Odpowiedz 513

    Super felieton Panie Sędzio

  • PrSD(2016-03-18 15:32) Odpowiedz 42

    Nie wiem w jaki sposób Pan "leming" z postanowienia o dopuszczenia dowodu z opinii biegłego w sprawie SNO 43/15 wyciągnął takie wnioski. Polecam uważne czytanie ze zrozumieniem aby nie narazić się na odpowiedzialność karną i cywilną za naruszenie dóbr osobistych. Felieton trafny. Pozdrawiam. A Panu sfrustrowanemu po egzaminie wskazuję, że nie ma nic na skróty - biorąc pod uwagę treść komentarza , sposób wysławiania się i formułowania myśli nie dziwię się, że "nie ma szans na łańcuch". Wskazuje na brak elementarnych cech do pełnienia tego urzędu. Zabrakło obiektywnych informacji - że była armia aplikantów, nikt niczego nie obiecywał. I po takim egzaminie/aplikacji należy się chociażby elementarny szacunek dla wymiaru sprawiedliwości, pokora oraz cierpliwość. A nie roszczeniowa postawa i wyładowywanie frustracji oraz pranie brudów publicznie. Krótka piłka - dostają się najlepsi. Przegrywać należy z godnością. Zwycięzcy pogratulować. Pozdrawiam

  • leming(2016-03-19 21:16) Odpowiedz 30

    Panie/Pani PrSD. Widzę, że jest Pan/i zorientowany w sprawach prawnych, o czym świadczy chociażby to, że wie Pan o aplikantach i o tym, że nie było gwarancji. Jak przypuszczam jest Pan/i w tym gronie, które "nie przegrało z godnością" tylko w tym, któremu "należy pogratulować" i zajmuje Pan/i funkcję w naszym wymiarze sprawiedliwości. Otóż Panie/Pani PrSD! Pragnę Panu/Pani zwrócić uwagę, że to Pan/i nie czyta ze zrozumieniem. Jakby Pan/i przeczytał/a , tak tylko przeczytał/a, to zauważyłby Pan/i, że pisałem o wyroku SNO a nie o postanowieniu dowodowym. Nie najlepiej to o Panu/Pani świadczy, że Pan/i nawet nie czyta za to stawia zarzut. Co do odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych- od kiedy to streszczenie napisanego przez sąd wyroku rodzi odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych?Mam tylko nadzieję, że nie jest Pan/Pani sędzią, bo potwierdziłby Pan/Pani to,z czym Pan Żurek polemizował w tym felietonie.Również pozdrawiam.

  • judge(2016-03-19 07:40) Odpowiedz 35

    Patologiczny zdaniem pani redaktor "układ zamknięty" zakończył się prawomocnym skazaniem pesudobiznesmenów, którzy nie poskąpili przez lata na przychylne dla siebie artykułu, a okazali się zwykłymi przestępcami. I to jest wiarygodność dziennikarska pani redaktor Suchodolskiej

  • antyleming(2016-03-20 08:03) Odpowiedz 212

    Brawo Panie Sędzio, zapomniał Pan dodać, że USA za napisanie tak tendencyjnego artykułu Pani redaktor od razu wyleciałaby z gazety, ale cóż czego możemy oczekiwać od osoby, której główne doświadczenie zawodowe wywodzi się z tabloidów. Mam przy okazji apel do Redaktora Naczelnego GP czy naprawdę musicie zatrudniać takie osoby, czy waszym celem jest podążanie kierunkiem tabloidów, Nie idźcie tą drogą

  • PrSD(2016-03-27 19:00) Odpowiedz 10

    Panie "leming". W momencie pisania odpowiedzi znalazłem w swoich źródłach tylko postanowienie dowodowe, więc proszę sobie darować wycieczki pod adresem moich kwalifikacji i nie "czepiać się słówek". Przeczytałem dziś wyrok z uzasadnieniem i gdybym był złośliwy - również zarzucałbym Panu pomylenie tych instytucji. Nieważne. Pański komentarz jest wybiórczy i -niestety- proszę przeczytać uzasadnienie ze zrozumienie. I nie nazywać kryminalistą człowieka w przypadku, gdy uległo zatarciu z mocy prawa skazanie - człowiek jest nienotowany. Zresztą kwalifikacja (fałsz plus czyn ciągły) nie wskazuje na to, że ktoś był kryminalistą. Nie znamy okolicznością, w jaki sposób doszło do nabycia dokumentu, nie znamy wyroku sądu karnego. Sprawa była dawno a wersji okoliczności jest kilka tysięcy. Pańskie stanowisko nie ma nic wspólnego ze "streszczaniem wyroku" ale subiektywnym stanowiskiem, wynikającym z niezrozumienia treści uzasadnienia i dopowiedzenia sobie okoliczności faktycznych.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama