Według danych resortu sprawiedliwości w 2007 roku zarejestrowano ogółem 762 sprawy dyscyplinarne dotyczące radców prawnych i adwokatów. To dwa razy więcej niż w 2003 roku, kiedy odnotowano w sumie 362 takie sprawy. W tym roku tylko do 15 października zarejestrowano 641 spraw. Najpoważniejsze kary: wydalenia lub zwieszenia w czynnościach - orzekane są sporadycznie. Od 2002 roku z palestry wydalono 40 adwokatów.

Tendencja wzrostowa

Adwokat lub radca prawny odpowiada nie tylko za postępowanie sprzeczne z prawem, ale także za działanie sprzeczne z zasadami etyki lub godności zawodu

- W naszej radzie wykonuje zawód ok. 400 adwokatów. Rocznie mamy kilkanaście postępowań dyscyplinarnych i rzeczywiście zauważamy pewną tendencję wzrostową - wskazuje adwokat Jerzy Glanc, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku.

Według niego wzrost liczby postępowań wiąże się głównie ze wzrostem liczby adwokatów. Wynika też z większej świadomości klientów.

- Dawniej panowało przekonanie, że w sprawach dyscyplinarnych orzekają sądy koleżeńskie, a więc przypuszczano, że koledzy krzywdy nie zrobią. Teraz klienci mają świadomość, że samorząd poważnie podchodzi do przewinień. Nie orzeka sąd koleżeński, lecz normalny sąd dyscyplinarny rozpatrujący sprawę zgodnie z prawem o adwokaturze i przepisami kodeksu postępowania karnego - wskazuje Jerzy Glanc.

W gdańskiej palestrze postępowania często wszczynane są na skutek zawiadomień sądów, np. gdy adwokat nie stawia się na sprawę i nie zapewnia zastępstwa.

- Zdarza się, że przeciwnicy procesowi wykorzystują postępowania dyscyplinarne i w ten sposób chcą wyeliminować pełnomocnika drugiej strony - dodaje Jerzy Glanc

Przyczyny skarg

- Nasi klienci są coraz bardziej świadomi praw, które im przysługują. Jeśli są niezadowoleni z usług radcy prawnego, składają skargi - wskazuje Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej rady Radców Prawnych.

- Widoczne jest również niezrozumienie roli radcy prawnego. Za każdą przegraną sprawę nie można obciążyć dyscyplinarnie pełnomocnika - dodaje prezes.

- Tendencja wzrostowa wynika z kilku czynników. Po pierwsze, liczba adwokatów gwałtownie rośnie. Po wtóre, wraz z odebraniem wpływu środowiska na dobór nowych członków do palestry trafiają nierzadko osoby, które w normalnych warunkach nie zostałyby przyjęte. Trzeci czynnik to wchodzenie do adwokatury z pominięciem niezbędnej aplikacji adwokackiej - ocenia adwokat Jerzy Naumann, prezes Wyższego Sądu Dyscyplinarnego przy Naczelnej Radzie Adwokackiej.

Dochodzi do tego jeszcze odchylenie roszczeniowe pewnej części społeczeństwa.

- Wielu ludzi uważa, że im się coś należy. Gdy tego nie dostają - starają się kogoś pociągnąć do odpowiedzialności. Obserwuję zjawisko narastającej liczby skarg na adwokatów, którym zarzuca się przegranie sprawy - dodaje Jerzy Naumann.

Orzekane kary

- W skali kraju prowadzonych jest kilkaset spraw dyscyplinarnych. Najsurowsza kara, tj. wydalenie z adwokatury, orzekana jest w kilku przypadkach rocznie, zawieszeń jest więcej - wskazuje Jerzy Naumann.

- Orzekane są różne kary. W gdańskiej izbie zdarzało się także w ostatnich latach pięć wydaleń z zawodu. Są kary pieniężne i upomnienia - zauważa Jerzy Glanc.

- Przypadki wydalenia zdarzają się w sprawach, w których adwokatowi postawiono zarzuty prokuratorskie za poważne czyny, np. natury korupcyjnej lub powiązania ze światem przestępczym. Najczęściej obejmują one adwokatów, którzy wcześniej dali się poznać ze złej strony i mają w środowisku negatywną opinię - wskazuje Jerzy Naumann.

- Zawieszenia orzekane są wobec adwokatów, którzy w sposób poważny zaniedbują swoje obowiązki zawodowe, a ponadto byli już wcześniej karani dyscyplinarnie lub znani samorządowi z licznych skarg. Kary lżejszego rodzaju wymierzane są za niestawiennictwo na rozprawach, nadużycia wolności słowa, uchybienia terminom na podjęcie czynności, lekceważenie organów samorządu, zachowania niekoleżeńskie, uchybienia w zakresie prawidłowości rozliczeń z klientem, niepłacenie składki samorządowej - dodaje Jerzy Naumann.

Procedura dyscyplinarna

Sprawami przewinień dyscyplinarnych zajmują się organy samorządu radcowskiego i adwokackiego. W I instancji co do zasady orzekają okręgowe sądy dyscyplinarne, a w II - Wyższy Sąd Dyscyplinarny. Od orzeczeń wydanych przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny w II instancji przysługuje skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego

Orzeczenie kary przez sąd dyscyplinarny nie przesądza o odpowiedzialności cywilnej czy karnej.

- Nie ma powiązania pomiędzy postępowaniem dyscyplinarnym a prawem dochodzenia odszkodowania przed cywilnym sądem powszechnym. Odszkodowania można zatem dochodzić także w sytuacji, gdy czyn stanowiący podstawę roszczenia został napiętnowany orzeczeniem dyscyplinarnym, jak i wówczas gdy postępowanie dyscyplinarne w ogóle się nie toczyło. Z kolei orzeczenie dyscyplinarne nie wiąże sądu cywilnego, a więc może zapaść orzeczenie uniewinniające, a sąd i tak ma wolną rękę w zakresie własnych ustaleń przesłanek odpowiedzialności - podkreśla Jerzy Naumann.