Szef resortu spraw zagranicznych tłumaczy na początku, że minister Zbigniew Ziobro, do którego skierowany był list nie może na niego odpowiedzieć "ze względu na ogromne obciążenie pracami legislacyjnymi".

W dalszej części korespondencji przechodzi już do konkretów.

W pierwszej kolejności tłumaczy wątpliwości dotyczące kadencji prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego. Wskazuje, że przepisy skracające kadencję obecnego prezesa trybunału zostały uznane przez TK za niezgodne z ustawą zasadniczą, dlatego "Rzepliński będzie pełnił swoją funkcję na podstawie starych przepisów, aż do upływu swojej kadencji sędziowskiej 19 grudnia 2016 r." - czytamy w liście.

Następnie szef MSZ wyjaśnia wiceprzewodniczącymi KE kompetencje TK  i na końcu prosi "o wskazanie, co pan przewodniczący miał na myśli twierdząc uporczywie kolejny raz, jakoby 'wiążące, ostateczne wyroki Trybunału Konstytucyjnego z 3 i 9 grudnia 2015 r. wciąż nie zostały wykonane'?"

Waszczykowski dodał, że "ciągłe powtarzanie w korespondencji bezpodstawnych twierdzeń o rzekomym braku wykonaniu wyroków TK nie służy dialogowi, który powinien być oparty na faktach i wzajemnym zaufaniu".

Z kolei w odpowiedzi na wątpliwości wiceszefa KE dotyczące tego, że nowa ustawa o TK w rzeczywistości zmniejszy efektywność trybunału, minister Waszczykowski napisał, że "rzeczowe odniesienie się do ogólnikowych twierdzeń przytaczanych przez pana przewodniczącego w dotychczasowej korespondencji nie jest możliwe". Dlatego prosi o doprecyzowanie zarzutów.

W liście możemy też przeczytać, że szef MSZ zaleca wiceprzewodniczącemu KE, aby ten zapytał prezesa TK dlaczego odmawia dopuszczenia do orzekania trzech sędziów wybranych przez nowy Sejm.

PS/źródło: MSZ