statystyki

Zmienił się sposób dotracia do klienta. Prawnicy muszą to zrozumieć

autor: Maciej Bobrowicz01.03.2016, 08:39; Aktualizacja: 01.03.2016, 09:35
Prawnicy muszą mieć świadomość, że zmieniły się sposoby dotarcia do klienta – kto tego nie widzi, będzie miał problem.

Prawnicy muszą mieć świadomość, że zmieniły się sposoby dotarcia do klienta – kto tego nie widzi, będzie miał problem. źródło: ShutterStock

Jeszcze niedawno konkurowanie na rynku dostawców nawigacji samochodowych polegało na oferowaniu urządzeń z mapami drogowymi. Kto dysponował dokładniejszą mapą, zyskiwał klientów. Potem ważną rolę zaczęły odgrywać algorytmy wyznaczające drogę: jedne prowadziły kierowców prawie bezbłędnie, inne kierowały na bezdroża i proponowały kąpiel w jeziorze. Kiedy pojawiły się smartfony, zmieniło się wszystko. Klienci nie widzieli sensu kupowania drogich urządzeń, skoro mogli nabyć o wiele tańszą mapę, zainstalować ją w telefonie, a telefon przytwierdzić do szyby w szoferce. Doprowadziło to do tego, że część dostawców nawigacji zniknęła z rynku, wielu zostało przejętych przez wielkich graczy, a ci wielcy zaczęli ponosić straty.

reklama


reklama


Ale zwykle to, co jednych przyprawia o ból głowy, drugim jawi się jako szansa. Niektóre firmy, wyciągając wnioski z zachodzących na rynku zmian, zaczęły więc proponować urządzenia z dożywotnio opłaconymi aktualizacjami map, dokładając nawet kartę sim w cenie. Inne poszły jeszcze dalej, oferując bezpłatne usługi dodatkowe: informacje o utrudnieniach na drodze, ostrzeżenia przed radarami, a czasem nawet zamontowanie wideorejestratora. I wreszcie: powstały nowe podmioty, które dostrzegły niszę, tworząc i udostępniając narzędzia pozwalające kierowcom np. wzajemnie ostrzegać się przed niebezpiecznymi zdarzeniami drogowymi. Tu już nie chodziło o zwykłe usługi dodatkowe, lecz o coś znacznie ważniejszego – budowanie społeczności użytkowników. Najbardziej kreatywni zaatakowali rynki od dawna eksploatowane przez starych graczy, dostarczając oprogramowanie z nawigacją bezpośrednio producentom samochodów.

Czego jako prawnicy możemy nauczyć się z tej lekcji? Ktoś powie, że my oferujemy usługi niematerialne, że zawsze będziemy potrzebni, że nie ma sensu porównywanie dwóch różnych rynków. W ten sam sposób zapewne jeszcze kilka lat temu myśleli kluczowi dostawcy nawigacji samochodowych, lekceważąc pojawienie się niewielkich, niepozornych smartfonów: „Ludzie zawsze będą używać nawigacje, a telefony są przecież do telefonowania”. Ci którzy tak mówili, walczą dziś o przetrwanie.

Prawnicy muszą mieć świadomość, że zmieniły się sposoby dotarcia do klienta – kto tego nie widzi, będzie miał problem. Nawet gdyby reklama usług profesjonalnych była dozwolona, dałaby niewiele. Wybory w USA (i nie tylko) wygrywa się dzięki obecności w internecie.


Pozostało jeszcze 35% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama