statystyki

Ziobro zapowiada zaostrzenie prawa karnego. Do więzienia nawet na trzydzieści lat

autor: Małgorzata Kryszkiewicz25.02.2016, 07:26; Aktualizacja: 25.02.2016, 11:44
Sędziowie orzekający pozbawienie wolności będą mieli większą swobodę

Sędziowie orzekający pozbawienie wolności będą mieli większą swobodęźródło: ShutterStock

Minister sprawiedliwości chce uelastycznić katalog kar pozbawienia wolności. Najniższa wynosiłaby tylko tydzień i miałaby odstraszać początkujących przestępców.

reklama


reklama



Zdaniem Zbigniewa Ziobry taki krótkotrwały pobyt za kratami będzie działał szokowo na tych, którzy trafili za nie po raz pierwszy w życiu. Tydzień to bowiem za mało, aby przystosować się do życia w więzieniu, ale wystarczająco długo, by nie chcieć już tam wracać. – Taka kara świetnie spełnia cele wychowawcze w przypadku osób, które weszły w konflikt z prawem pierwszy raz – przyznaje Rafał Puchalski, sędzia Sądu Rejonowego w Jarosławiu.

Z kolei – co wiadomo nie od dzisiaj – zamykanie przestępców w więzieniach na długie lata nie sprzyja ich resocjalizacji.

Pojawiają się jednak obawy, że wprowadzenie siedmiodniowej kary pozbawienia wolności spowoduje zatarcie różnicy między aresztem wymierzanym za wykroczenia a więzieniem orzekanym w przypadku przestępstw. – Nie może być tak, że ten pierwszy stanie się surowszy od tego drugiego – twierdzi Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. I przypomina, że dziś, zgodnie z kodeksem wykroczeń, areszt może trwać do 30 dni.

Wprowadzenie tygodniowego pobytu w więzieniu to niejedyny pomysł Ziobry. Zapowiada on również podniesienie górnej granicy kary do 30 lat i elastyczne podejście do jej wymierzania.

Środowisko sędziowskie od lat powtarza, że obecne uregulowania, wedle których nie można orzec kary większej niż 15, a mniejszej niż 25 lat, są zbyt sztywne. Po zmianach przestępca mógłby trafić za kratki na 19, 20 czy 27 lat.

Większa elastyczność

Sędziowie orzekający pozbawienie wolności będą mieli większą swobodę. Zmiany zapowiada Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości. Jego zdaniem przyczynią się one do urealnienia kar orzekanych przez sądy, a także wywołają pozytywne skutki resocjalizacyjne.

Kodeks karny stanowi dziś, że karami są: grzywna, ograniczenie wolności, pozbawienie wolności, 25 lat pozbawienia wolności oraz dożywotnie pozbawienie wolności. Kara więzienia może trwać najkrócej miesiąc, a najdłużej 15 lat. Minister planuje jednak górną granicę podnieść do 30 lat, a dolną obniżyć do tygodnia. To zdaniem Zbigniewa Ziobry pozwoli sędziom na większą elastyczność w doborze odpowiedniej reakcji karnej.

Nie przewiduje przy tym sumowania kar, tłumacząc, że takiego rozwiązania, jakie stosują sędziowie w Stanach Zjednoczonych, nie ma nigdzie w Europie, a i on nie chciałby być postrzegany jako zwolennik skrajnych rozwiązań, które eliminują możliwość resocjalizacji. W USA za przestępstwa gospodarcze popełniane wielokrotnie, za rozboje czy gwałty w efekcie połączenia kar można trafić do więzienia nawet na kilkaset lat.

Minister w rozmowie z DGP tłumaczy, że np. 29 czy 30 lat więzienia to realne zaostrzenie kary, z drugiej strony tydzień więzienia spełni rolę szokową dla pewnej grupy drobnych przestępców i może sprawić, że nie wrócą na złą drogę.

Sędziowie patrzą na te plany resortu przychylnie.

– Jeżeli mówimy tylko o części ogólnej kodeksu karnego, to rzeczywiście te propozycje mogą zwiększyć sędziowską swobodę. Pytanie tylko, jak to się przełoży na część szczególną k.k. – zwraca uwagę Rafał Puchalski, sędzia Sądu Rejonowego w Jarosławiu.

– No bo co z tego, że z katalogu kar będzie wynikało, iż sędzia może orzec tygodniową karę pozbawienia wolności, skoro w poszczególnych typach przestępstw dolna granica będzie wynosiła rok czy dwa lata – dodaje.

Dziś, jak przyznaje Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, nieraz zdarza się, że orzeczenie kary 15 lat to sankcja zbyt łagodna, a z drugiej strony np. ze względu na wiek sprawcy umieszczenie go w więzieniu na 25 lat wydaje się nieadekwatne. Większość sędziów uważa, że ten dotychczasowy rozstrzał jest zbyt duży.

– Kary pozbawienia wolności w górnej granicy orzekane są dość rzadko. Najczęściej dotyczy to zbrodni zabójstwa. Ale tego typu dylematy sędziowskie rzeczywiście się zdarzają – potwierdza Marek Celej, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie.

– Najlepszym na to dowodem są omyłki w wyrokach. Zdarzało się bowiem, że sędzia skazywał sprawcę brutalnego mordu na karę np. 20 lat pozbawienia wolności, choć przecież taka kara nie istnieje – opowiada, zaznaczając jednak, że tego typu wpadki należą do rzadkości i są automatycznie korygowane przez sądy II instancji.

Z kolei sędzia Strączyński wspomina, że sam nie raz w uzasadnieniach pisał wprost, iż wymierza karę 15 lat pozbawienia wolności, choć tak naprawdę należałoby orzec 20. Jak więc sędziowie radzą sobie w tego typu sytuacjach?

– Jeżeli stwierdzamy, że 15 lat to za mało, a 25 to za dużo, to wybieramy tę drugą karę i wskazujemy w wyroku, że skazany nie może opuścić zakładu karnego wcześniej niż np. po 17 latach odsiadki – tłumaczy sędzia Celej.

Skazany na karę 25 lat pozbawienia wolności może zostać warunkowo zwolniony po odbyciu 15 lat kary (art. 78 par. 1 k.k.), ale sąd może ten próg podnieść.

Zaostrzenie polityki

Minister Ziobro liczy na to, że podniesienie górnej granicy pozbawienia wolności wpłynie na zaostrzenie polityki karnej.

– Nie sądzę, aby tak się stało. Oczywiście, jeżeli chodzi o te najcięższe przestępstwa, czyli zbrodnie, orzekane kary zapewne będą wyższe. Ale tego typu przestępstwa stanowią przecież promil wszystkich – zauważa sędzia Puchalski.

Maciej Strączyński zaznacza z kolei, że podniesienie górnej granicy do 30 lat pozwoli w sposób bardziej adekwatny karać osoby, które mają na swoim koncie wiele przestępstw.

– Pamiętam sprawę przestępcy, który napadał na ciężarówki, gdy ich kierowcy spali. On takich rozbojów dokonał 365. I można śmiało stwierdzić, że po 30. rozboju pozostawał już bezkarny: i tak nie można było, nawet łącząc kary, wymierzyć mu więcej niż 15 lat pozbawienia wolności – opowiada sędzia.

Dlatego jego zdaniem zapowiadana zmiana o podwyższeniu górnej granicy kary pozbawienia wolności do 30 lat jest słuszna.

Ale to nie koniec planów ministra Ziobry: powyżej granicy 30 lat więzienia ma się w kodeksie pojawić kara bezwzględnego dożywocia.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Darek(2016-02-25 09:27) Odpowiedz 107

    PO to syf ale Ziobro imbecyl

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • zero zero(2016-02-25 15:18) Odpowiedz 81

    Ten człowiek słusznie miał tylko dostateczny na egzaminie aplikanckim.

  • Tools(2016-02-25 15:03) Odpowiedz 63

    Jak dla mnie bezsensowne jest osadzać ludzi na 1 tydzień w więzieniu gdzie za ich utrzymanie musi płacić polski podatnik. Z podnoszeniem kary to tez byłbym ostrożny gdyż łatwo ją podnosić jak się nie jest oskarżonym. Gdyby Ziobro siedział na ławie oskarżonych to zapewne nie byłby taki kozak. Poza tym należy zauważyć, że człowiek może zostać wrobiony w popełnienie przestępstwa. Mało to było przypadków.

  • fakt (2016-02-25 10:08) Odpowiedz 56

    A co merytorycznego ma wnieść Twoja wypowiedź? Sądzę, że to jest ten słynny hejt. Napisać cokolwiek i wypluć jadu. Odpowiem Ci wprost, chociaż swoje zdanie o ZZ mam - sam jesteś imbecyl

  • siema(2016-02-25 21:13) Odpowiedz 36

    Przeczytałem i ma to jakiś sens, szczególnie ten tydzień na odstraszenie.

  • mat(2016-02-27 12:00) Odpowiedz 10

    Tydzień to wylota z pracy i szkoły i oczywiście siedzieć będą ludzie za skręta, a nie naziści z ruchu narodwego na bicie ludzi i podżeganie do wojny.Kara więzienia powinna być tylko dla niebezpiecznych dla otoczenia w innym przypadku odpracowanie szkód no ale pierdel zawsze był dla włądzy użyteczny żeby tam w lochu trzymać ile się chce przeciwników.

  • baesgraes(2016-02-26 09:04) Odpowiedz 11

    A doczekam się kiedyś czasów, gdy porządny obywatel będzie się mógł obronić przed bandytą dowolnymi środkami i na dowolną skalę, łącznie z otrzymaniem medalu z rąk prezydenta za zabicie śmiecia?

  • BoloiLolo(2016-03-05 05:09) Odpowiedz 00

    Jestem osobą bezpartyjną daleką od spekulacji partyjnych pracowałem na trzy zmiany cieżko i zostałem okradziony jak 18 tysięcy Polaków a zważyć należy że każdy miał rodzinę dzieci , wnuków a tu KLAPA panie Borys Budka co Pan zrobił w tej sprawie ,,,no oczywiście nic,,, prawdziwe nieudacznictwo,,tu potrzeba żelaznej ręki,,, w majestacie prawa oraz braku odpowiedzialności Konstytucyjnej ...AFERY różne pożerały Polskę oraz ich obywateli a "" Wielki Trybunał Dziadków ""patrzał na to wszystko i zero reakcji tylko BEREZA KARTUSKA mogłaby to naprawić w krwi mamy nieuczciwość,,, znają nas w całej EUROPIE ....--Pytanie dlaczego tak wielkie CUDA nie dzieją się w ANGLII ,,,gdzie za gwałt Polak dostał 70 lat ,,,albo Szwecji, Norwegii i Finlandii czy nawet u naszych sąsiadów Niemców ,,, i tu jest odpowiedź kto jest winien tego DRAŃSTWA,,,, niech czytelnicy sami ocenią ----przez 8 s lat obsadzali stanowiska a moje trzy Pozwy w Sądach Gdańskich odbiły się jak od ściany z ""Betonu Ciężkiego""" a to nie jest normalne zjawisko,,, a Pan Borys Budka próbuje ten CEPELIN z NIEUDACZNIKAMI bronić,,,,,

  • Równość wobec prawa(2016-06-01 19:45) Odpowiedz 00

    Kiedy z nimi zrobią porządek? Inaczej jest w kulturze Romów. - Dzieci w tym środowisku wychowywane są w inny sposób, także jeśli chodzi o seks. 12-latek nie jest uważany w romskiej kulturze za dziecko. Trzeba pamiętać, że przecież u nich 13-letnie dziewczynki są poślubione dorosłym mężczyznom. I pojawia się pytanie - czy próbować zmieniać ich świat czy zostawić, jakim jest? - zastanawia się Łukasz Ługowski, pedagog i dyrektor Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii "Kąt" w Warszawie. Prokuratura oskarżyła 21-letniego Roma z Opolszczyzny o współżycie seksualne z nieletnią. Tyle że dla społeczności romskiej ci młodzi są mężem i żoną, bo wzięli ślub zgodnie z obyczajem. - Trzeba by nas wszystkich zamknąć do więzienia - kwituje szef polskich Romów Podczas przesłuchania Marek K. przyznał się do współżycia z Agnieszką. Tłumaczył, że w romskiej tradycji to normalne, że mężczyźni żenią się z dziewczynami nawet 12- czy 13-letnimi. Władysław Kwiatkowski, szef Stowarzyszenia Romów Polskich z Gliwic, uważa, że władze nie powinny się w te sprawy mieszać. - Bo to typowo romska sprawa i władze powinny nam dać spokój. Ja miałem 14 lat, kiedy zostałem ojcem - podkreśla. ...rozmowa o sprawach intymnych dla Romów już jest czymś bardzo niestosownym, to są rzeczy tabu, o tym nie powinno się wspominać.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama