"Żadnemu z aresztowanych jak na razie nie zezwolono na spotkanie z pełnomocnikiem, przyjaciółmi czy rodziną; wszyscy po prostu zniknęli. W przypadku niektórych istnieją poważne powody do obaw, że mogli zostać nakłonieni do wypowiedzenia pełnomocnictwa swoim obrońcom. Co do niektórych nie wiadomo nawet, czy są podejrzewani o jakieś przestępstwo" - czytamy w liście otwartym opublikowanym na łamach dziennika "The Guardian".

W ubiegłym tygodniu wyszło na jaw, że 12 adwokatów i asystentów prawnych zostało formalnie oskarżonych o próbę dokonania zamachu stanu bądź podżeganie do działalności wywrotowej. Wszyscy od sześciu miesięcy przebywają w areszcie. Jeśli sądy uznają, że są winni, grozi im kara dożywocia.

Pod apelem wystosowanym do chińskich władz podpisali się m.in. były minister sprawiedliwości Francji Robert Badinter, Michel Benichou, szef Rada Adwokatur i Stowarzyszeń Prawniczych Europy i Ulrich Schellenberg, prezes niemieckiego samorządu adwokackiego.