Projekt, którym w piątek zajął się Sejm, zakłada m.in. zakazanie pseudokibicom udziału w sportowych imprezach nawet przez sześć lat, zabronienie maskowania twarzy, wnoszenia na mecze alkoholu oraz obowiązkowy monitoring stadionów.

Projekt umożliwia także organizatorom meczu piłki nożnej stosowanie wobec pseudokibiców tzw. zakazu klubowego, który nie będzie mógł być jednak dłuższy niż dwa lata.

Zgodnie z rządową propozycją podczas imprez masowych będzie można sprzedawać, podawać i spożywać napoje alkoholowe zawierające nie więcej niż 4,5 proc. alkoholu. Nie będzie to dotyczyć tzw. imprez podwyższonego ryzyka, czyli takich, co do których istnieje uzasadniona obawa wystąpienia aktów przemocy lub agresji.

Właśnie przepis umożliwiający sprzedaż alkoholu wzbudza zdecydowaną krytykę PiS.

"Umożliwienie sprzedaży alkoholu podczas imprez masowych w miejscach, które są najbardziej narażone na zachowanie chuligańskie niejako prowokuje te zachowania poprzez umożliwienie sprzedaży napojów alkoholowych. To po prostu nie mieści się w głowie" - powiedział w piątek na konferencji prasowej poseł PiS Mariusz Błaszczak.

Jego zdaniem przepisem niezgodnym z konstytucją jest bez wątpienia tzw. "zakaz klubowy".

"To jest tak, że w zaproponowanej przez PO ustawie to właściciel klubu będzie mógł tylko i wyłącznie zdecydować kogo wpuścić na stadion, a kogo nie. Jest to rozwiązanie w pełni niezgodne z konstytucją" - uważa Błaszczak.

Także w ocenie posła Tadeusza Cymańskiego (PiS) pomysł PO, aby wprowadzić przyzwolenie na spożywanie alkoholu podczas imprez masowych jest przy obecnych problemach "kompletnie niezrozumiały, budzący zdziwienie i konsternację".

"To rozwiązanie w naszym przekonaniu jest w całości niespójne, bo nie idzie w parze z innymi działaniami, które mają na celu ochronę obywateli przed skutkami złego, nadmiernego i niekontrolowanego spożywania alkoholu w przypadku imprez masowych" - powiedział Cymański.

Podkreślił, że w opinii publicznej alkohol "jest czynnikiem, który sprzyja powstawaniu zamieszek stadionowych". "Stąd moje wielkie zdziwienie i zaskoczenie propozycją Platformy" - dodał.

Wyraził nadzieję, że w toku prac parlamentarnych "uda się autorów tego projektu odwieść od tego zamiaru".

"Nie można zwiększać bezpieczeństwa na stadionach i zapewnić obywatelom spokojnego i bezpiecznego uczestnictwa w wydarzeniach sportowych, jeżeli drugą ręką daje się alkohol młodym ludziom, którzy uczestniczą w takich wydarzeniach" - mówił z kolei poseł Jarosław Zieliński (PiS).

W jego ocenie, w przypadku przyjęcia rozwiązań zaproponowanych przez PO polskie przygotowania do organizacji EURO 2012 wyglądają "bardzo pesymistycznie".