statystyki

Pieniądze wysłane pod zły adres można odzyskać

autor: Danuta Pawłowska05.01.2016, 09:39; Aktualizacja: 05.01.2016, 09:44
Kobieta przed komputerem

Przelewy bankowe są realizowane automatycznie, wyłącznie w oparciu o numer rachunku bankowego odbiorcyźródło: ShutterStock

Omyłkowo przelałem pewną kwotę na niewłaściwe konto – pisze pan Piotr. – Nie była to duża suma, ale też nie na tyle znikoma, że mógłbym machnąć na nią ręką. Jak mogę dotrzeć do osoby lub instytucji, która dostała mój przelew, i odzyskać środki – pyta czytelnik.

Reklama


Reklama


Przelewy bankowe są realizowane automatycznie, wyłącznie w oparciu o numer rachunku bankowego odbiorcy. Mimo że zlecając przelew klient banku wpisuje w formularzu nazwę odbiorcy i jego adres, to nikt nie sprawdza ani nie weryfikuje, czy faktycznie dany numer konta jest przypisany tej właśnie osobie lub instytucji. Bank jest zobowiązany wykonać polecenie klienta i nie ponosi odpowiedzialności za pomyłki. Szansa na anulowanie przelewu, zanim pieniądze wyjdą z naszego banku, istnieje, ale od razu należy zaznaczyć, że jest bardzo mała i często zależy od dobrej woli pracownika.

Po zauważeniu pomyłki trzeba jak najszybciej skontaktować się z pracownikiem banku – doradcą lub choćby zadzwonić na infolinię i sprawdzić, czy istnieją procedury anulowania transakcji, oraz złożyć reklamację. Jeśli przelew jeszcze nie został wysłany (transfery międzybankowe są księgowane dwa razy dziennie, choć płatność na swoim koncie widzimy od razu), to przynajmniej teoretycznie jest możliwość cofnięcia zapisu na rachunku. Odwołanie dyspozycji musi wykonać pracownik banku. Jeśli jednak zlecony przelew miał się odbyć w ramach tego samego banku, to najprawdopodobniej przekazana kwota od razu zostanie zaksięgowana na koncie beneficjenta i tej transakcji nie da się już cofnąć.

Osoba, która przez nasz błąd wzbogaciła się, powinna oddać nieswoje pieniądze. Nie musi się to jednak stać od razu. Łatwo sobie wyobrazić, że ktoś ma konto rzadko używane albo z wieloma transakcjami i jeden pomyłkowy przelew zginie w gąszczu zapisów. Nasz bank, w ramach reklamacji za obsługę, od której najpewniej pobierze opłatę, zwróci się do banku, do którego przelaliśmy pieniądze z prośbą o skontaktowanie się z właścicielem konta.


Pozostało jeszcze 65% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • robert(2016-01-05 19:45) Odpowiedz 50

    Słaby artykuł. Czytając ostatnie zdanie, miałem wrażenie, że to dopiero początek :) Pozdrawiam autora

  • dn(2016-01-05 20:55) Odpowiedz 30

    Dno

  • Niki(2016-01-05 09:53) Odpowiedz 30

    Jeśli banki chcą zarobić to wystarczy wprowadzić usługę sprawdzania adresata za jakąś opłatą,przy przelewach dużych kwot np.za zakup mieszkania ,na pewno znajda się chętni

  • Iza(2016-01-07 11:23) Odpowiedz 00

    Pozostało jeszcze 65% treści ZALOGUJ SIĘ!!!!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama