statystyki

W całym kraju ruszyły punkty darmowej pomocy prawnej

04.01.2016, 17:32; Aktualizacja: 04.01.2016, 17:55
prawnik; adwokat

Zgodnie z ustawą, od stycznia w kraju ma działać ponad 1,5 tys. punktów, w których będą udzielane bezpłatne poradyźródło: ShutterStock

W Kielcach od momentu otwarcia punktów nieodpłatnej pomocy prawnej cieszy się ona sporym zainteresowaniem. „Jesteśmy miło zaskoczeni. Przed punktem działającym przy kieleckim rynku ustawiały się kolejki osób, które chcą skorzystać z takiej formy pomocy” – powiedziała PAP rzeczniczka Urzędu Miasta w Kielcach Anna Ciulęba. W mieście działa osiem punktów, z których dwa prowadzą adwokaci, kolejne dwa radcy prawni i cztery, które powierzono organizacjom pozarządowym wyłonionym w konkursie ofert.

Reklama


Reklama


Pierwsi zainteresowani pojawili się też we wszystkich trzech punktach na terenie na terenie pow. skarżyskiego (Świętokrzyskie). „Nie są to oczywiście tłumy, ale pierwsze pojedyncze osoby pojawiły się we wszystkich lokalizacjach” – poinformowała PAP sekretarz powiatu Małgorzata Łakomiec. Jak wyjaśniła, dwa z trzech takich punktów działają na terenie miasta Skarżysko-Kamienna. Jeden funkcjonuje w Suchedniowie.

Mniejsze zainteresowanie zanotowano w powiecie sandomierskim (Świętokrzyskie), gdzie na trzy punkty - pierwszej porady udało się udzielić jedynie w Klimontowie. Jedna zainteresowana osoba pojawiła się także w Sandomierzu, jednak już po godzinach funkcjonowania biura - powiedział PAP sekretarz powiatu Antoni Kłosowski.

Sporo pracy mieli w poniedziałek udzielający bezpłatnych porad w stolicy Dolnego Śląska. Według dyrektora Biura ds. Partycypacji Społecznej wrocławskiego magistratu Bartłomieja Świerczewskiego zainteresowanie bezpłatną pomocą prawną jest bardzo duże. „Na numer, pod którym można się rejestrować, od rana dzwoni bardzo dużo osób. Pojawiają się też osoby, które przychodzą do 25 wrocławskich biur pomocy prawnej, pomijając rejestrację” - powiedział PAP Świerczewski.

Zgodnie z harmonogramem punkty bezpłatnej pomocy prawnej ruszyły także w Krakowie - poinformowało PAP biuro prasowe urzędu tego miasta. Ich działanie zaplanowano na różne pory dnia. Jednostki, które w poniedziałek rozpoczęły działalność w godzinach porannych, np. przy ul. Centralnej - w lokalu Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu - nie odnotowały wizyt zainteresowanych.

Zastępca dyrektora wydziału spraw społecznych w krakowskim magistracie Mateusz Płoskonka powiedział, że „zadanie dopiero się rozkręca”, a wstępne statystki z pierwszych dni działalności punktów będą podane prawdopodobnie 11 stycznia. Punkty w Krakowie zaczęły działalność w 21 lokalizacjach.

Z kolei Urząd Miejski w Białymstoku prowadzi na terenie miasta 12 punktów, gdzie za darmo można otrzymać pomoc prawną.

Jak powiedziała w poniedziałek Anna Pawłowska z białostockiego magistratu, w pierwszym dniu działania tych punktów zainteresowanie nie było zbyt duże. Jak dodała, było jednak już kilka telefonów z pytaniami, czy punkty działają. Zaznaczyła, że do południa zgłosiły się też dwie osoby po poradę; jedna dotyczyła roszczeń alimentacyjnych, druga - podjęcia kroków rozwodowych.

Zgodnie z ustawą, od stycznia w kraju ma działać ponad 1,5 tys. punktów, w których będą udzielane bezpłatne porady - w przeciętnym wymiarze 5 dni w tygodniu, co najmniej przez 4 godz. dziennie. Pomoc świadczą adwokaci lub radcowie prawni na podstawie umowy zawartej z powiatem. Do udzielania bezpłatnych porad "w szczególnie uzasadnionych przypadkach" dopuszczono aplikantów adwokackich i radcowskich, działających z upoważnienia adwokata lub radcy prawnego.

Powiat może powierzyć prowadzenie połowy punktów na swym terenie organizacjom pozarządowym. W punktach prowadzonych przez te organizacje - obok pomocy adwokatów i radców - będzie możliwe także uzyskanie porad dotyczących prawa podatkowego, które są udzielane przez doradców podatkowych. Organizacje pozarządowe mogą zatrudniać do udzielania pomocy osoby, które ukończyły wyższe studia prawnicze, jeśli mają one co najmniej trzyletnie doświadczenie w wykonywaniu czynności związanych ze świadczeniem pomocy prawnej.

Pomoc prawna jest finansowana z budżetu państwa z części będącej w dyspozycji wojewodów przez udzielanie dotacji celowej powiatom. Chodzi też o edukację prawną społeczeństwa. Programy edukacyjne przeznaczone do realizacji w formie kampanii społecznych mają być realizowane we współpracy z organizacjami pozarządowymi, uczelniami i samorządami zawodowymi.

Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

  • r(2016-01-05 08:24) Odpowiedz 20

    Nie ma czegoś takiego jak "darmowa pomoc prawna" Za tą pomoc płacimy MY.

  • Irena anna(2016-01-05 08:49) Odpowiedz 10

    Moim zdaniem z takiej pomocy może korzystać bardzo wąska grupa osób. Proszę o zwrócenie uwagi na fakt, że teraz, w dobie internetu przeciętny obywatel nie musi biegać do prawnika aby uzyskać potrzebne informacje prawne. Napisanie pozwu też nie jest problemem. Jeśli chodzi np. o ludzi starszych, nie mających internetu, nie umiejących korzystać z komputera to takie osoby mają przecież dzieci, wnuków ktorzy mogą uzyskać niezbędne informacje z internetu bez pomocy prawnika. Osoby korzystające z pomocy społecznej, taką pomoc powinny otrzymać w OPS. Nie ma czegoś takiego jak darmowa pomoc prawna bo z naszych podatków płaci za to gmina.Jeśli chodzi o edukację prawną społeczeństwa to powinna ona się odbywać na etapie szkoły średniej.

    Pokaż odpowiedzi (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama