Od 300 do 500 zł zapłacą kierowcy przejeżdżający na czerwonym świetle. Za zlekceważenie sygnalizacji świetlnej pieszy zapłaci 100, a nie 250 zł. 500 zł mandatu otrzymają kierowcy parkujący na miejscach dla inwalidów.
Publikacja: 23 października 2008, 03:00 Aktualizacja: 4 grudnia 2008, 10:15
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: kierowca i pieszy z IP: 83.25.33.* (2008-10-23 04:47)
dlaczego podnosząc kary dla kierowców za przejazd na czerwonym jednocześnie obniżono dla pieszych mandat za przejście na czerwonym świetle (z 500 na 100), nie chodzi mi aby okradać ludzi z pieniędzy, ale gdzie tu logika?
2: Piper z IP: 62.111.134.* (2008-10-23 07:13)
Czyli bez zmian, zmienia taryfikator, ale w praktyce nic to nie zmieni. Po dużych miastach - szczególnie po warszawie nie da się jeździć zgodnie z przepisami.
Pewnym sukcesem może być zwolnienie miejsc dla osób niepełnosprawnych - ale będzie to bardziej podyktowane kampanią reklamowo/społeczną niż działaniami Policji.
Ciekawą koncepcją jest walka z rowerami - z jednej strony promuje się alternatywy do samochodu, ale nie zapewnia się ani infrastruktury, ani warunków na drodze.
3: to Polska właśnie z IP: 80.55.132.* (2008-10-23 07:22)
U nas tylko to potrafią
KARAĆ KARAĆ KARAĆ
podnosić kwoty mandatów, montować więcej fotoradarów, ale nie pomyślą o tym, że polskich dróg to faktycznie nie ma ... poziom ich bezpieczeństwa jest mniej niż zerowy ...
a jakość i komfort podróżowania - vide ostatnie programy UWAGA na tvn i podróży z dwóch przeciwległych kierunków na spotkanie - z czego jeden przez Polskę (dłuższy, koszmarniejszy, niebezpieczniejszy ...)
ja mam gdzieś patriotyzm - ja chcę żeby w Polsce drogi budowali Niemcy ("hitlerstrasse" przetrwała ponad 50 lat ...)
4: pytam się dlaczego z IP: 81.15.171.* (2008-10-23 07:53)
NIECH WRESZCIE POLICJA UKARZE DROGOWCÓW. Nie wiem czemu pozostawienie dziury w jezdni głębokiej na pół metra, ustawienie bezsensownych znaków, pozostawienie pryzmy betonowych bloczków na poboczu albo ustawienie betonowej bariery w jakimś bezsensowym miejscu pozostaje bez żadnego odzewu policji?
Przecież zachowania odpowiedzialnych za drogi, to powodowanie powszechnego niebezpieczeństwa dla zdrowia lub życia, a jakoś główny atak idzie na kierowców.
5: Angus z IP: 75.126.144.* (2008-10-23 07:59)
W sumie smutne:
Psy szczekają... karawa jedzie dalej.
6: belfer z IP: 145.237.68.* (2008-10-23 08:08)
oj będzie się działo, oj będzie i jeszcze mandaty słone za wałęsające się psy po jezdniach, mandaty za zabrudzanie zieleni miejskiej przez psy. Ale najpierw trzeba by zaczynać od poważnej edukacji społeczeństwa, bardzo niewiele jest takich programów w tvp i radio, same mandaty nie załatwią sprawy, najprościej jest karać bo nie wymaga to dużych kosztów a dochody są duże, policjo proszeę edukować społeczeństwo
7: nołej z IP: 80.55.132.* (2008-10-23 08:19)
6: belfer - nie w tym chorym kraju ...
tu się nabijają z Niemców że tacy posłuszni i nic broń Boże przeciwko przepisom nie zrobią ... ale jakie mają drogi, chodniczki czyste, mentalność zupełnie inna ;)
w pociągach publicznych nie ma obawy o złapanie jakiegoś syfa jak oprę się o fotel by siąć tak jak powinno się siedzieć
wiecie co powiedziałą moja ciotka po wizycie w Polsce po 30 latach nieobecności i po tym jak to się nasłuchała jak u nas dobrze, fajnie i że się pozmieniało na lepsze??
wiadro z wodą i piach z popiołem do szorowania, bo na lepsze środki czystości nas nie stać
jak zaczniemy sprzątać - to moze coś z tego będize
a teraz póki co u nas jest syf i malaria ...
8: Schumi z IP: 79.190.118.* (2008-10-23 09:01)
U nas można dostać mandat jadać 51 km/h w terenie zabudowanym dwa razy
1. za nie dostosowanie prędkości tj za spowolnienie ruchu
2. za nie przepisowa prędkość tj przekroczenie dozwolonej prędkości.
Zastanawia mnie dlaczego szczegółowe przestrzeganie przepisów nazywa się strajkiem włoskim. Proponuje aby w dzień św. Krzysztofa był dniem kierowców, którzy szczegółowo przestrzegają przepisów. Nagle okaże się, że drogowcy zapomnieli zabrać znak a remont skończył się wiosną ale cały czas obowiązuje 30 km/h i oczywiście fotoradar a to zapomniano odwołać znak zakazu. Sytuacji takich jest ... Z drugiej strony firmy budujące centra handlowe i drogi wwożace tony gliny i ziemi na drogę asfaltową o rolnikach nie wspomne. Wprowadzając przepisy o obowiązu jazdy na światłach mówiono, że to dla naszego bezpieczeństwa będzie mniej wypadków. Na naszych drogach ginie jedna szkoła dzieci w roku o dorosłych nie wspomne. Potrzebujemy dróg i obwodnic. Jasnego prawa które obowiązuje a nie martwych przepisów
9: amiga z IP: 62.29.136.* (2008-10-23 09:03)
Do 7: nołej - bez przesady z tym wzorcem ze strony Niemców. Często tam jestem (nie na wycieczce) i znam codzienne zachowania Niemców. A to co ich trzyma w dyscyplinie to właśnie kary i mandaty konsekwentnie egzekfowane.
10: _semi z IP: 89.171.41.* (2008-10-23 10:24)
do 1.
Kierowca przejeżdżając na czerwonym zagraża życiu bezpieczeństwu innych osób. Pieszy wchodząc na czerwonym - głównie sobie
Wypychanie rowerzystów na ulicę uważam za niepoważne. Ciekawe, czy autor tego pomysłu zgodziłby się, aby pomiędzy tirami przemykało na rowerze np. jego dziecko.

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.