Nowelizacja ustawy o TK autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, którą w czwartek przyjął Sejm, została zaakceptowana bez poprawek.

Przewiduje ona m.in. ponowny wybór następców pięciorga sędziów TK, których kadencja mija w 2015 r. Z przepisów wynika, że "termin na złożenie wniosku [o powołanie następców] wynosi 7 dni od dnia wejścia w życie ustawy".

Ponadto zgodnie z nowymi regulacjami prezes TK będzie powoływany przez prezydenta na okres trzech lat, spośród co najmniej trzech kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezesem TK będzie można zostać dwukrotnie.

Ustawa przewiduje też, że kadencja dotychczasowego prezesa i wiceprezesa Trybunału wygaśnie po upływie trzech miesięcy od wejścia w życie nowelizacji. Takiemu zapisowi sprzeciwił się m.in. senator Piotr Zientarski. Rekomendował on również zmianę wprowadzającą czteroletnią kadencję prezesa TK.

Poprawki do protokołu zgłosiło też kilku innych senatorów PO. Ostatecznie na niewiele się to jednak zdało.

Nocne obrady Senatu i ekspresowe tempo procedowania nad nowelizacją spotkały się z krytyką przedstawicieli opozycji.

Jan Rulewski nazwał prace nad ustawą, która „niszczy sąd sądów”, „czarną nocą listopadową Senatu”. W jego ocenie obecna władza „wprowadza fałszywe struktury państwa demokratycznego” - cytuje jego wypowiedź TVP Info. 

Z kolei Piotr Zientarski  podkreślał, że nie przypomina sobie, żeby ustawa ustrojowa była procedowana w Senacie bez opinii konstytucjonalistów. "Tym bardziej, że nasze biuro legislacyjne w sposób jednoznaczny przedstawiło nie wątpliwości, ale konkretne zarzuty niekonstytucyjności- wskazuje senator.

PS/źródło: Senat, TVP Info