Jerzy Stępień mówił na radiowej antenie, że w jeżeli prezydent ma wątpliwości powinien zaskarżyć ten wybór do Trybunału Konstytucyjnego. Dopóki te przepisy nie zostaną podważone, Andrzej Duda ma obowiązek uszanować wolę Sejmu - uważa gość Jedynki. W innym wypadku będzie można mówić o złamaniu prawa.

- Nie chcielibyśmy mieć prezydenta, który łamie prawo (...), jeszcze na początku kadencji  - dodał Stępień.

- To łamanie prawa, uniemożliwienie rozpoczęcia kadencji sędziów jest paraliżowaniem pracy Trybunału Konstytucyjnego - grzmiał Jerzy Stępień w Poranku Radia TOK FM. Wskazywał, że prezydent wywiera jawny nacisk na sędziów. - Nie bądźcie tacy pewni, wszystko zależy od nas. Możemy nawet zmienić konstytucję i wyeliminować TK. Bo dlaczego nie? - mówił były prezes trybunału.

Stępień podkreślał, że "rzeczą prezydenta jest przyjąć ślubowania" i nie jest to czas na oceny prawa, które pozostaje w mocy. - Dopóki ustawa nie zostanie uchylona czy znowelizowana, ta ustawa obowiązuje. I trzeba ją wykonać - mówił Stępień, przypominając że za niewykonywanie prawa grozi Trybunał Stanu. Trudno jednak oczekiwać, by mające sejmową większość PiS przegłosowało ewentualny wniosek w tej sprawie.

Na początku listopada minęły kadencje sędziów: Wojciecha Hermelińskiego, Marii Gintowt-Jankowicz i Marka Kotlinowskiego. W ich miejsce zostali wybrani Roman Hauser, Andrzej Jakubecki i Krzysztof Ślebzak.

Więcej na tokfm.pl