statystyki

Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2015: pierwszy raz na czele rankingu prawniczka z organizacji pozarządowej

30.10.2015, 00:54; Aktualizacja: 30.10.2015, 01:30
Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2015 / fot. Wojtek Górski

Rising Stars Prawnicy – liderzy jutra 2015 / fot. Wojtek Górskiźródło: DGP

W tym roku 1. lokata przypadła adw. Katarzynie Wiśniewskiej z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Kolejne miejsca „na pudle” zajęli r.pr. Szymon Okoń i adw. Jacek Błachut.

Reklama


Sportowa nomenklatura jest tu jak najbardziej na miejscu, bowiem czwartkowa uroczystość ogłoszenia nazwisk zwycięzców 4. edycji konkursu i wręczenia statuetek wszystkim laureatom odbywała się w Centrum Olimpijskim w Warszawie. Gratulując trzydziestce wschodzących gwiazd, redaktor naczelna Dziennika Gazety Prawnej Jadwiga Sztabińska przypomniała słowa wielkiego polskiego prawnika Wacława Komarnickiego: „Chcąc rozumieć prawo, chcąc wniknąć w jego ducha, trzeba znać i rozumieć społeczeństwo, którego życiem ma prawo to rządzić, znać warunki, w których żyje ono. Musi więc prawnik uwzględniać zarówno podłoże historyczne, psychologiczne, moralne, ekonomiczne danego środowiska. Musi rozumieć tendencje rozwojowe. Wtedy będzie on tworzył lub stosował prawo świadomie, nie bezdusznie, wyjdzie poza rutynę, nie będzie hamował życia, lecz zaspokajał wysuwane przez nie postulaty”.

Jak podkreśliła, choć zostały wypowiedziane 70 lat temu, wciąż są aktualne. – Żeby być dobrym prawnikiem, nie wystarczy być znakomicie wyszkolonym w prawniczym rzemiośle, lecz trzeba jeszcze stosować zasady dobra i sprawiedliwości, szukać nowych rozwiązań w kontaktach z klientami. I wszystko to czynić z pasją, pełnym zaangażowaniem, poszanowaniem potrzeb człowieka – powiedziała zaznaczając, że właśnie tacy są laureaci konkursu. – Jestem z państwa dumna – dodała red. Sztabińska.

Z kolei Włodzimierz Albin, prezes wydawnictwa Wolters Kluwer, przyznał, że wpadł w kompleksy czytając życiorysy i zestawienia dokonań tegorocznych finalistów konkursu. – Udało się państwu osiągnąć wszystko to, o czym ja kiedyś, te dwadzieścia parę lat temu myślałem, ale zawsze znajdowałem dobry powód, by odłożyć to na później. Nawet jak się gdzieś doczytałem, że dana osoba tak jak ja za swój największy sukces uważa udaną rodzinę, to zaraz się okazywało, że jeszcze dodatkowo ukończyła maraton na Grenlandii – stwierdził pół żartem, pół serio.


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama