Odnosząc się do konfliktu między prezydentem a premierem w związku ze szczytem w Brukseli, Schetyna podkreślił, że spór kompetencyjny powinien zostać rozstrzygnięty przez Trybunał Konstytucyjny.

"Aby to ostatecznie wyjaśnić, można tylko zapytać TK i to pytanie będzie przygotowane jeszcze w tym tygodniu, zostanie wysłane do Trybunału. Powinien odnieść się do tego TK, żeby ktoś z zewnątrz na to spojrzał i rzeczywiście przeanalizował zapisy konstytucji, a nie emocje polityków. Chcemy, żeby Trybunał powiedział, kto może i kto powinien reprezentować Polskę i prowadzić jej politykę zagraniczną. Wydaje mi się, że to doraźnie może tę sprawę wyjaśnić, a w perspektywie musi być doprecyzowanie zapisu konstytucyjnego, inaczej tego nie widzę" - powiedział wicepremier.

Zaznaczył, że jeśli w przyszłości podział ról nie będzie ustalony, rząd będzie dalej konsekwentnie potwierdzać to, że delegacja będzie rządowa i prowadzona przez premiera.

Schetyna: rząd nie naciskał na zmiany w "Rz"

To nieprawda, że rząd naciska na zmianę kierownictwa "Rzeczpospolitej" - powiedział wicepremier.

Na pytanie o prywatyzację "Rz" odpowiedział, że "rząd nie chce mieć udziałów w mediach". Zapewnił, że rząd jest zdeterminowany, żeby przeprowadzić ten proces do końca.

"Zapis, który umożliwia oddanie rządowych udziałów jest w ustawie o tzw. kominówkach, zawetowanej przez prezydenta. Jeśli ta sprawa się wyjaśni, to nie zmienia się nic w naszej determinacji" - podkreślił Schetyna.

Dodał, że rząd nie chce mieć udziałów "w żadnych mediach, szczególnie w "Rzeczpospolitej". "To jest gazeta, która przez lata była kojarzona z opcją rządową, teraz opcji rządowej, delikatnie mówiąc, nie przedstawia" - powiedział wicepremier.