statystyki

Dziekan warszawskiej ORA o tym jak naprawdę wygląda aplikacja

autor: Paweł Rybiński23.10.2015, 08:59

Musimy przyjąć brutalną prawdę. W związku z obniżeniem standardów oraz liczbą chętnych przyjmowanych w ostatnich latach część osób nie utrzyma się w zawodzie - pisze Paweł Rybiński, dziekan ORA w Warszawie.

Reklama


Długo zastanawiałem się, jak zacząć ten tekst. Czy rozpocząć od męża z „pozytywną szajbą deregulacji”, czy może od ministra Ziobro? Przyszło mi jednak do głowy, żeby przypomnieć sobie świetny (a przecież nie tak dawny jeszcze) okres mojej aplikacji. Byliśmy rokiem dużym jak na ówczesne czasy, ponad 40 osób. Jednocześnie jednym z pierwszych, kiedy nie mieliśmy pensji od rady. Tak, tak, proszę państwa, rady adwokackie przez całe dziesięciolecia płaciły aplikantom pensje. Znaliśmy się wszyscy, pewne zachowania, w szczególności nieetyczne, były niemożliwe.

Czy panował nepotyzm? Ja go nie odczułem. Większość kolegów nie tylko nie była dziećmi adwokatów, lecz nawet nie pochodziła z rodzin prawniczych. Wiem, że zabrzmi to dziwnie, ale nie wszyscy z koleżanek i kolegów poradzili sobie dobrze na rynku. Wtedy! Na czterech latach aplikacji było nas sto kilkadziesiąt osób. Czy za mało? Liczba absolwentów prawa oczywiście przełożyła się na wzrost liczby kandydujących. Wypada się jednak zastanowić, czy liczba aplikantów powinna się zwiększyć w takim stopniu?

W czasach „po deregulacji” uczestniczyłem w ślubowaniach roczników adwokackich liczących ok. 1000 osób. Dodajmy roczniki radcowskie, na ogół nieco liczniejsze. Niektórzy przedstawiają to jako olbrzymi sukces, otwarcie zawodów, rozbicie nepotycznego, zamkniętego środowiska. Ja oceniam to jako ogromną porażkę państwa, wymiaru sprawiedliwości i młodych ludzi, którzy zostali po prostu oszukani.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • T1000(2015-10-23 09:25) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Rybiński, napiszę tylko o jednej kwestii: niech Pan zerknie jak masowa jest jednolita aplikacja prawnicza w Niemczech (dla przyszłych sędziów i adwokatów) i niech Pan zauważy, jaki jest jej poziom. Można? Można. Tylko w Polsce oczywiście, jak Pan wmawia, nie można. Przestańcie się wreszcie kompromitować.

    Odpowiedz
  • JD(2015-10-23 12:33) Zgłoś naruszenie 00

    Artykuł ze wszech miar słuszny i trafny tylko do kogo on trafi... Czy do rządzących - wątpię. Populizm jest dzisiaj w cenie zwłaszcza przy urnach wyborczych, a do takich ignorantów tematu jak poprzednio komentujący T1000... Cóż, osoby naprawdę znający temat mogą litościwie pozostawić to bez komentarza.

    Odpowiedz
  • Praktykujący Adwokat(2015-10-23 12:47) Zgłoś naruszenie 00

    Słusznie. Zgadzam się z tym co Pan napisał w 100%. Do tego jak dzisiaj przeczytałem o przedwyborczych nagrodach dla wszystkich urzędników, to mnie znowu krew zalała. Jeszcze rano w pośpiechu zdążyłem zapłacić podatek VAT w urzędzie, bieżące należności za utrzymanie kancelarii i nic mi nie zostało na życie, gdyż wcześniej opłaciłem podatek dochodowy i składkę ZUS, co łącznie w tym miesiącu kosztowało mnie 3356 zł. Przepraszam, może komuś wydaje się to dziwne, ale jestem adwokatem od 2 lat i już nie wiem, czy to co robię ma sens. Ja jestem na utrzymaniu żony. Przecież to jest jakieś ********* Co ja zrobiłem, straciłem najlepszy czas na to głupie uczenie i będę musiał jeszcze iść do szkoły po kolejny zawód. Ten kraj jest nie do życia dla normalnych ludzi.

    Odpowiedz
  • antyidiota(2015-10-23 22:44) Zgłoś naruszenie 00

    Do niejakiego T1000 - w Niemczech spora część tamtejszych adwokatów jest zmuszona do podjęcia dodatkowego zajęcia zarobkowego, by być w stanie podołać jakoś od 1-go do 1-go. Ale to nic, prawda? Niech i polscy adwokaci muszą trudnić się czymś dodatkowym, dorobią sobie i życie poznają, hahaha.

    Odpowiedz
  • Cezar(2015-10-26 14:14) Zgłoś naruszenie 00

    Antyidiota nie wie, ze adwokat w Polsce nie może sobie dorobić. Jak nie wie to niech nie pisze.
    Mądry tekst Panie Mecenasie. Szkoda tylko, że refleksje przychodzą zbyt późno. Ja oceniam te działania władzy jako dążenie do rozbicia niezależności prawników i podporządkowanie ich systemowi sprawowania władzy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama