statystyki

Przyszli sędziowie nie mają nic do powiedzenia obywatelom

06.10.2015, 15:15; Aktualizacja: 07.10.2015, 10:29

Żaden z pięciu kandydatów na sędziego Trybunału Konstytucyjnego nie zjawił się na spotkaniu z koalicją organizacji pozarządowych, które w założeniu miało służyć przybliżeniu ich kompetencji i poglądów obywatelom.

Reklama


Reklama


To pierwsza taka sytuacja w historii obywatelskiego monitoringu wyborów na ważne stanowiska państwowe, prowadzonego od 2006 r. przez koalicję NGO-sów.


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Przemysław Żak(2015-10-09 10:22) Zgłoś naruszenie 00

    Przesadą to jest Pana wpis ... Odkąd ocena "arogancki" formułowana jest względem kryterium "legalności"? Istota rozwiniętej demokracji i społeczeństwa obywatelskiego, w tym świadomości tychże przez osoby pełniące funkcje publiczne - w dużej mierze zasadza się obok "legalizmu" na cnocie rozpoznawania, budowania i szanowania standardów ponad/obok tych wyznaczanych przez prawo.
    W dodatku Pana wrażenie - to właśnie "wrażenie". A nawet jeśli, to chyba nie chce Pan lansować tezy - społeczeństwo nie wie - nie jest zainteresowane, to po co mu o tym mówić i to przybliżać? To by było dość ... ekskluzywne podejście do idei budowania świadomości obywatelskiej i prawnej, która wydaje się tak potrzebna dla rozwijania demokracji.
    A na koniec - nigdzie nie jest w artykule napisane, że to przedstawiciele "narodu" - kolejna pomyłka? Poza tym nie jedna organizacja. Pod monitoringiem i spotkaniem podpisuje się o ile wiem Helsińska Fundacja Praw Człowieka też. Z pewnością społeczeństwa obywatelskiego jest to reprezentant.

    Odpowiedz
  • pozywam.blogspot.com(2015-10-06 18:37) Zgłoś naruszenie 00

    Z tym aroganckim stosunkiem do obywateli to chyba lekka przesadna. Żaden przepis prawa nie nakłada obowiązku uczestnictwa w obywatelskim przesłuchaniu. Mam wrażenie że i społeczeństwo nie jest tym zainteresowane. Nie wiem dlaczego zatem organizacja pozarządowa nazywa siebie reprezentantem narodu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama