Reporterzy bez Granic napisali w oświadczeniu, że to orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego "jest niegodne kraju członkowskiego Unii Europejskiej i niszczy wszelką niezależność redakcyjną mediów".

Wyrażono też opinię, że Trybunał swym orzeczeniem "wprowadza cenzurę godną najbardziej represyjnych reżimów".

TK orzekł, że autoryzacja gwarantuje precyzję i pewność debaty publicznej oraz służy podnoszeniu wiarygodności tej debaty, i uznał przepisy prawa prasowego dotyczące autoryzacji za zgodne z konstytucją.

Trybunał Konstytucyjny badał konstytucyjność przepisów prawa prasowego, przewidujących karę grzywny lub ograniczenia wolności za publikację materiału prasowego bez autoryzacji. Skargę w tej sprawie złożył redaktor naczelny "Gazety Kościańskiej" Jerzy Wizerkaniuk.

Zdanie odrębne złożył sędzia Andrzej Rzepliński

W trakcie rozprawy przed TK zarówno przedstawiciel Sejmu, jak i prokuratora generalnego wnosili o uchylenie zaskarżonych przepisów. Opinię tę podzielał także przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich. Trybunał zajął odmienne stanowisko.

W ocenie TK "wprowadzenie autoryzacji należy uznać za konieczne w demokratycznym państwie prawnym ze względu na potrzebę ochrony wolności i praw osób informujących, w tym przede wszystkim ich dóbr osobistych".

TK zaznaczył, że "prawo do autoryzacji odnosi się jedynie do wypowiedzi dosłownie cytowanych, a zatem nie ogranicza ono prawa dziennikarza do opisowego traktowania myśli, a tym samym prawa do informowania".

Zdanie odrębne złożył sędzia Andrzej Rzepliński.