statystyki

Bułgarski standard

autor: Aneta Wiewiórowska-Domagalska21.08.2015, 09:22; Aktualizacja: 24.08.2015, 10:54
dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska

dr Aneta Wiewiórowska-Domagalskaźródło: Materiały Prasowe

Wyrokiem w sprawie 1247 klientów mBanku, którzy zaciągnęli kredyt we frankach, Sąd Najwyższy podarował niezwykle cenny prezent przedsiębiorcom, łamiąc przy tym obowiązujące w Polsce prawo.

Reklama


Reklama


Komentowane orzeczenie Sądu Najwyższego uważam za głęboko niesłuszne z uwagi na jego rozbieżność z unijnym mechanizmem kontroli klauzul abuzywnych (orzeczenie narusza treść dyrektywy 93/13). Jego skutki, upośledzające pozycję polskiego konsumenta, są nadto sprzeczne z aksjologicznymi podstawami ochrony konsumenta, wypracowanymi w prawie unijnym. Niniejsza glosa jest więc krytyczna. Dotyczy to zwłaszcza metodologii przyjętej przez Sąd Najwyższy.

Błędne założenia

Pozornie SN zgodził się ze stanowiskiem sądów niższych instancji, stwierdzającym niedozwolony charakter postanowienia przewidzianego w umowie kredytu zawartej przez 1247 konsumentów. Klauzula brzmiała następująco: „zmiana wysokości oprocentowania kredytu może nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w  kraju (lub krajów zrzeszonych w UE), którego waluta jest podstawa? waloryzacji”. Ze stwierdzenia abuzywności Sąd Najwyższy jednak wywiódł wnioski odmienne niż sądy niższych instancji. Rozumowanie SN, prowadzone w sposób niezwykle arbitralny, jest oparte na błędnych założeniach. Ubolewać przy tym należy, że Sąd Najwyższy nie wskazuje, dlaczego przyjął takie podstawy rozumowania, a w szczególności nie wyjaśnia, dlaczego zdecydował się na rozstrzygnięcie, które fundamentalnie odbiega od zasad rządzących mechanizmem kontroli abuzywności wypracowanym przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Dotyczy to dwóch aspektów: skutków, jakie dla istniejącego stosunku zobowiązaniowego wywołuje stwierdzenie abuzywności oraz możliwości przysługujących sądowi krajowemu w związku z tym stwierdzeniem.

Postanowienie traci moc

W pierwszej kwestii nie podobna podzielić poglądu SN, że eliminacja klauzuli abuzywnej nie może prowadzić do zmiany prawnego charakteru stosunku obligacyjnego łączącego twórcę wzorca i kontrahenta; że stwierdzenie abuzywności nie może prowadzić do przekształcenia formuły zmiennej stopy oprocentowania (uznanej przez SN za zasadniczą i  nienaruszalną cechę rozpatrywanej umowy) w stopę stałą; oraz że obowiązek, na którego naruszenie powołują się strony, powinien wynikać z określonego stosunku obligacyjnego, zanim doszło do ustalenia abuzywności określonej klauzuli umownej.

Skutkiem stwierdzenia abuzywności postanowienia umowy jest oczywiście utrata jego mocy wiążącej wobec konsumenta – ex tunc i ex lege (tak wyrok z 6 października 2009 r. w sprawie C-40/08 Asturcom Telecomunicaciones, pkt 58; postanowienie z 16 listopada 2010 r. w sprawie C-76/10 Pohotovosť, pkt 62; a także wyrok z 15 marca 2012 r. w sprawie C-453/10 Pereničová i  Perenič, pkt 30, Banco Espanol pkt. 63). W wyroku z 14 czerwca 2012 r. w sprawie C-618/10 Banco Espanol przeciwko Joaquínowi Calderónowi Caminie (pkt 65) TSUE wyłożył bardzo jasno, że umowa nadal obowiązuje, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia postanowień nieuczciwych, o ile jej dalsze obowiązywanie jest możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego.

Po wyeliminowaniu z treści umowy postanowienia abuzywnego należy więc na nowo ustalić treść umowy. Ustalenia tego dokonuje się w oparciu o inne – wiążące, bo nieabuzywne – postanowienia umowy (jeśli eliminacja postanowienia abuzywnego nie narusza struktury stosunku zobowiązaniowego, a  na podstawie umowy można ustalić prawa i obowiązki stron), bądź poprzez zastosowanie dyspozytywnych przepisów prawa, wypełniających miejsce postanowienia uznanego za abuzywne, jeśli na skutek wyeliminowania postanowienia abuzywnego w umowie powstaną luki.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • lawyer(2015-08-22 12:04) Zgłoś naruszenie 00

    Orzeczenie SN winno zostać zaskarżone, albowiem jest sprzeczne z przyjętymi regulacjami UE, wiążącymi polskie sądy co wyraźnie podkreśla autorka. Artykuł b. trafny merytorycznie, poparty orzecznictwem.

    Odpowiedz
  • kaka(2015-08-21 15:27) Zgłoś naruszenie 00

    Jak dla mnie całkowicie chybionym pomysłem jest powoływanie biegłego, aby badał ile uczciwie mógłby zarobić bank, gdyby uczciwie traktował swoich klientów. Skoro postanowił wydusić z nich kilka dodatkowych złotówek drogami nieprzystającymi do praktyki biznesowej cywilizowanego kraju sąd nie powinien go ratować przed utratą zysków z tego biznesu.
    Wywód autorki jest znakomity.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama