Kombajn drążący nowy chodnik w kierunku poszukiwanych pokonał już blisko 200 metrów. Co jakiś czas ratownicy sprawdzają czy w równoległym do drążonego chodnika wyrobisku skończył się już zawał - powiedział rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego, Wojciech Jaros. Wyjaśnił, że co 10-12 metrów będą wykonywane ręcznie odwierty. 

Z powierzchni do górników próbuje dotrzeć wiertnica. Jak przyznaje Adrian Broll z Katowickiego Holdingu Węglowego takiego odwiertu do tej pory nikt nie wykonał. Wiercimy na głębokość kilometra - dodał. Wiertnicy udało się już pokonać około 400 metrów. Zdaniem ekspertów, do rejonu, w którym najprawdopodobniej znajdują się górnicy dotrze na początku maja.