statystyki

Są sprawy, w których nie można obyć się bez specjalisty

autor: Rafał Dębowski, Andrzej Zwara15.04.2015, 07:21; Aktualizacja: 16.04.2015, 10:26
Zdaniem ekspertów podnoszenie zarzutów natury formalnej to najlepszy sposób na wygranie sprawy

Zdaniem ekspertów podnoszenie zarzutów natury formalnej to najlepszy sposób na wygranie sprawyźródło: ShutterStock

Polemika adwokata Andrzeja Zwary, prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej oraz adwokata Rafała Dębowskiego, sekretarza Naczelnej Rady Adwokackiej.

Reklama


Reklama


Jak wygrać przegraną sprawę? To proste. Podnosząc zarzuty natury formalnej. Wskazując przeszkody, których istnienie sprawia, że nie będzie można uwzględnić merytorycznie zasadnego wniosku. Zasadę tę zna każdy pełnomocnik procesowy. Z zamieszania medialnego wokół udzielenia przez pierwszego prezesa Sądu Najwyższego pełnomocnictwa procesowego w sprawie zbadania zgodności z konstytucją ustawy o dostępie do informacji publicznej (sygn. akt K 58/13) widać, że zasada ta jest znana również innym uczestnikom postępowania przed trybunałem.

Cóż mówi przepis? Na gruncie art. 29 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (t.j. Dz.U. z 1997 r. nr 102, poz. 643 ze zm.) nie ma wątpliwości, że każdy uczestnik postępowania może umocować do działania przed TK swojego przedstawiciela. W myśl art. 20 ustawy do postępowania przed trybunałem stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu postępowania cywilnego. Odpowiednio stosowany przepis art. 87 k.p.c. zmusza do uznania, że pełnomocnikiem uczestnika postępowania przed TK może być adwokat lub radca prawny. Pełnomocnictwo jest bowiem jedną z form przedstawicielstwa. Kto nie wierzy, niech sprawdzi przepisy tytułu IV, działu VI kodeksu cywilnego.

Oceniając podnoszone zarówno przez marszałka Sejmu, jak i przez prokuratora generalnego wątpliwości co do „legitymacji” pełnomocnika pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, nie można oprzeć się wrażeniu, że zarówno pan marszałek, jak i pan prokurator szukają w sprawie zarzutów formalnych. Zarzutów, których w naszym najgłębszym przekonaniu nie ma. Bo każdy uczestnik postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym – bez wyjątku, także pierwszy prezes Sądu Najwyższego – ma prawo posiłkować się pełnomocnikiem – profesjonalistą. Próba ograniczania tego prawa stanowi w istocie zamach na uprawnienia zawodowe pełnomocników procesowych, gwarantowane ustawą – Prawo o adwokaturze oraz ustawą o radcach prawnych. Świadczenie pomocy prawnej jest istotą obu tych zawodów. W pełnym zakresie. Również w zakresie reprezentowania każdego bez wyjątku uczestnika postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym.


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama